NOWY WYMIAR
LUKSUSU I DESIGNU

Luksus

dla szczególnie wymagających

Indywidualny styl i najwyższej jakości materiały – tego oczekują ci, którzy od samochodu chcą czegoś więcej niż tylko transportu z jednego miejsca w drugie. I to właśnie dla nich powstał program Audi exclusive. Program dla szczególnie wymagających.

Nowe Audi A8 przypomina przestronny apartament. W porównaniu do swych poprzedników, obie wersje karoserii znacznie się wydłużyły. Oferta wersji wyposażenia i materiałów jest bogata, a każdy jej detal ma najwyższą jakość ręcznego wykończenia, począwszy od perforacji obić siedzeń, aż po elektrycznie wysuwane i chowane osłony nawiewów.

Najbardziej prestiżowe miejsce podróżowania nowym flagowym Audi znajduje się z tyłu, po prawej stronie. W Audi A8 L może to być dostępne opcjonalnie tzw. siedzenie relaksujące, z wieloma możliwościami regulacji i z podnóżkiem. W tym miejscu pasażer może ogrzewać i masować swe stopy, opierając je o tylną część siedzenia przedniego pasażera i mając możliwość wyboru kilku stopni działania tej funkcji. Uczucie relaksu podnoszą dodatkowo nowe, komfortowe zagłówki.

Siedzący z tyłu pasażerowie mogą też sterować wieloma funkcjami m.in. nastrojowym oświetleniem Ambiente, nowymi lampkami do czytania HD Matrix i funkcją masażu oraz wykonywać prywatne rozmowy telefoniczne, wykorzystując osobny panel sterujący. Panel ten, czyli Rear Seat Remote z wyświetlaczem OLED, ma wymiary smartfona i przechowywany jest w środkowym podłokietniku, skąd można go w każdej chwili wyjąć. Wyjątkowość nowego A8 podkreślają unikalne dodatki z serii Audi exclusive.

Audi exclusive oferuje możliwość indywidualizacji i dopasowania modeli Audi do własnych oczekiwań. To synonim wyjątkowych materiałów i najwyższej jakości wykonania. To bogactwo kolorystyczne tapicerek, aplikacje dekoracyjne o wyrafinowanych wzorach i lakiery specjalne, których kolorystyka nie zna granic.

Ekskluzywne tapicerki. Wszystkie elementy Audi exclusive łączy jedno - najwyższy poziom wykonania. Każdy szczegół dopracowany jest do perfekcji. Wybierając z szerokiej palety skórzanych tapicerek można zrealizować własną, unikatową wizję wnętrza Audi. Dzięki bogactwu kolorów i wariantów wykończenia, Audi stanie się tym jedynym i niepowtarzalnym.

Ekskluzywne dodatki. A8 już w standardzie oferuje najwyższej jakości materiały i dodatki, ale dla szczególnie wymagających Audi przygotowało bogatą ofertę wyjątkowych detali, które zindywidualizują wnętrze tej luksusowej limuzyny. Aplikacje Piano, pakiety Volcano, dębowe drewno Sepia – to tylko kilka przykładów ekskluzywnego wykończenia.

Ekskluzywne lakiery. Dzięki ofercie Audi exclusive nadwozie wybranych modeli Audi zyska indywidualny wyraz. Z szerokiej palety ekskluzywnych lakierów bez trudu można wybrać ten, który najlepiej podkreśli indywidualny styl właściciela. Wszystko po to, by stworzyć swoje własne, jedyne i niepowtarzalne Audi.

Fot. Materiały partnera

Design dla luksusowego mężczyzny

Luksus działa na wyobraźnię. Kojarzy się z bogactwem, posiadaniem dóbr na ogół niedostępnych oraz z prestiżem. Ale luksus to przede wszystkim umiejętność wyboru rzeczy naprawdę wartościowych. Od ubrań i dodatków zaczynając, poprzez wyposażenie domu na samochodzie skończywszy.

Samo słowo ma pochodzenie indoeuropejskie i dawniej określało. wypaczenie. Początkowo bowiem luksus oznaczał zjawiska, które naruszały porządek świata. Dzisiaj termin ten stosuje się do przedmiotów, które wyróżniają się najwyższą jakością wykonania, funkcjonalnością

funkcjonalnością i kunsztem. Produkty luksusowe są ekskluzywne, a ich odbiorcą jest wąska grupa społeczna, ceniąca przede wszystkim komfort i elegancję. Współczesny luksus jest doskonały, ale dyskretny. Zaspokaja potrzeby, ale nie jest ostentacyjny. Odwołuje się do najlepszych tradycji, ale korzysta z nowoczesnych rozwiązań. Jest elegancki i ponadczasowy. Prawdziwy luksus to marki z najwyższej półki, które tworzą unikatowe produkty, wytwarzane z dbałością o każdy szczegół. Nie epatujące przy tym ceną (metką), ale gwarantujące niezawodność i wygodę użytkowania. Otaczanie się tego typu przedmiotami czyni z nas człowieka świadomego swej wartości, po prostu luksusowego.

Garnitury Armani to symbol męskiej elegancji. Fot. Materiały prasoweGarnitury Armani to symbol męskiej elegancji. Fot. Materiały prasowe

Garnitur ludzi sukcesu
Jedną z luksusowych marek w świecie mody jest imperium Armaniego. Giorgio urodził się 11 lipca 1934 roku w Piacenzie (Włochy). Chciał być lekarzem, po ukończeniu szkoły średniej wybrał nawet studia medyczne, ale po dwóch latach przerwał je. Ostatecznie w roku 1954 dwudziestoletni Armani rozpoczyna przygodę z modą.
Początkowo dekoruje wystawy w sieci domów handlowych La Rainascente, a po siedmiu latach zostaje projektantem linii męskiej marki Nino Cerruti. W 1970 roku opuszcza Cerrutiego i zakłada własne studio projektowe. Pod własną marką stworzył nowy typ garnituru. Pozbawia je poduszek, podszewek i sztywnych tkanin wełnianych o wysokiej gramaturze. Stawia na najwyższą jakość tkanin.

Najczęściej wykorzystuje kaszmir, alpakę i najlepsze wełny owcze. Ale oto w latach 80. XX wieku Giorgio Armani wprowadza do świata mody power suit, czyli garnitur w prążek. Projektant zapoczątkował styl ubierania się power dressing, co oznacza bardzo elegancką odzież ludzi sukcesu. Cechą charakterystyczną tych garniturów były mocno wypełnione ramiona (w takiej stylizacji można zobaczyć Michaela Douglasa w roli Gordona Gekko w filmie „Wall Street” z 1984 roku). Nowe życie power suit zyskał dzięki filmowi „Wilk z Wall Street” - prezentował się w nim, zresztą wspaniale, Leonardo DiCaprio. W takiej stylizacji często można zobaczyć księcia Karola czy Davida Beckhama. Po prostu współczesnych eleganckich ludzi sukcesu.

MARKOWY ZEGAREK

Luksusowy mężczyzna sprawdza czas nie w komórce, ale na eleganckim zegarku na nadgarstku. Symbolem wysokiego prestiżu jest Lange & Söhne, którego historię zapoczątkował Ferdinand Adolph Lange z Drezna. Marka znana jest miłośnikom czasomierzy dzięki doskonałym mechanizmom.
Lange & Söhne szybko zyskał miano kultowej marki i budzi pożądanie wśród kolekcjonerów.

Euforię wywołało pojawienie się na rynku modelu Lange 1, zegarka o nowoczesnym designie, który jednocześnie łączył w sobie zegarmistrzowskie tradycje. Model wyposażony w datownik, wskaźnik rezerwy chodu, mały sekundnik, szafirowe szkło, skórzany pasek i ręcznie nakręcany mechanizm stał się ikoną stylu.

Zegarek marki Lange & Söhne to gadżet, który powinien mieć każdy luksusowy mężczyzna.

Fot. Materiały producentaFot. Materiały producenta

DOMOWA ELEGANCJA

Luksusowy mężczyzna wybiera designerskie przedmioty do domu. Wyznacznikiem wysokiego poziomu jest fotel Lounge Chair, projekt małżeństwa Charlesa i Ray Eamesów z 1956 roku. Maksymalny komfort mebel zawdzięcza znakomitej konstrukcji, materiałom najlepszej jakości, i niezwykłej precyzji wykonania. Fotel ten, według



Charlesa Eamesa, miał być „wygodny jak miękka, lekko zużyta rękawica do baseballa, zachęcająca, by jeszcze raz się w niej zatopić”. Meble Eamsów stały się ikonami wzornictwa. Nie zestarzały się, choć od ich powstania minęło wiele dziesięcioleci. Fotel Lounge Chair do dziś produkowany jest przez markę Vitra.

Tę lampę szczególnie upodobali sobie mężczyźni. Jest funkcjonalna i ma oszczędny design. Fot. mat. ArtemideTę lampę szczególnie upodobali sobie mężczyźni. Jest funkcjonalna i ma oszczędny design. Fot. mat. Artemide

Elegancję i funkcjonalność współczesny mężczyzna odnajdzie także w produktach marki Artemide. Firma została założona w roku 1960 przez Ernesto Gismondi und Sergio Mazza w Mediolanie. W 1972 roku Richard Sapper stworzył dla niej legendarną już lampę stołową Tizio. Charakteryzuje się systemem przegubowym bez kabli, a równowagę utrzymuje za pośrednictwem przeciwwagi, w której ramiona są przewodnikami prądu.

KOMFORTOWY SAMOCHÓD

Nieodłącznym towarzyszem nowoczesnego mężczyzny sukcesu jest oczywiście luksusowy samochód. Ten musi być niezawodny i wygodny, tak żeby nawet najdłuższa trasa była przyjemnością. Bardzo ciekawą propozycję dla każdego, kto szuka nowoczesnej limuzyny ma w swojej ofercie Audi. Luksusowa marka z Ingolstadt wprowadza właśnie do sprzedaży nową generację swojego okrętu flagowego, modelu A8.

Audi A8 produkowane jest od 1994 roku. Samochód zawsze robił ogromne wrażenie swoją elegancką stylistyką. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego modelu. Kiedy wiele limuzyn na rynku jest teraz przesadnie ostentacyjna i krzykliwa, to Audi proponuje minimalistyczny i prosty design. Elegancki styl to cecha charakterystyczna tej limuzyny. A8 stało się znacznie nowocześniej, bardziej smukłe, a linie elegantsze. Imponująca stylistyka nowego Audi A8 zachęca, aby wejść do środka i ruszyć w podróż.

A naszpikowana nowoczesnymi technologiami, luksusowa kabina robi równie dobre wrażenie. Wnętrze Audi A8 wykonano z materiałów najwyższej jakości – skóry, drewna czy aluminium.
W kabinie również króluje stylowy minimalizm - na pokładzie nie znajdziemy zbędnych przycisków i pokręteł , a ich funkcję przejęły nowoczesne, duże ekrany dotykowe. Za to przed oczami kierowcy umieszczono szeroko personalizowany wirtualny kokpit, który zastępuje klasyczne analogowe zegary. Do tego dodajmy aż 41 systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy oraz zaawansowany system autonomicznej jazdy, a dostaniemy limuzynę, która w perfekcyjny sposób dopełnia mężczyznę sukcesu. Nowe Audi A8 to nie tylko wygodny samochód, to godny zaufania partner w każdej sytuacji - dłuższej trasie czy przejażdżce po zatłoczonym mieście.

W parze ze stylem i nowoczesnością idą także wydajne jednostki napędowe. Nowe Audi A8 debiutuje na rynku z dwoma silnikami V6. Z czasem oferta będzie uzupełniana o kolejne pozycje, w tym oszczędną odmianę hybrydową e-tron oraz prestiżową wersję W12. Jak na prawdziwie luksusowe auto przystało, nowe Audi A8 spełni oczekiwania każdego kierowcy.

Nowe Audi A8

nowa era w stylistyce

Już lada chwila na nasze ulice wyjedzie nowe Audi A8. Flagowa limuzyna z Ingolstadt to samochód pod wieloma względami przełomowy. Wprowadza markę w nową erę. Tak pod względem nowej stylistyki, luksusowego wnętrza, nowych technologii, jak i nowoczesnych, zaawansowanych systemów. Nie ma przesady w określeniu nowego Audi A8 mianem "luksusowego samochodu przyszłości".

Nowe Audi A8 mierzy 5 172 mm długości, 1 945 mm szerokości i 1 473 mm wysokości. Rozstaw osi to 2 998 mm. W przedłużonej wersji A8L rozstaw osi wynosi 3 128 mm, a długość - 5 302 mm. Model A8 to wizytówka marki z Ingolstadt. Limuzynę spokojnie można nazwać okrętem flagowym Audi. Nowości wprowadzone w tym modelu później będą trafiać także do innych, mniejszych samochodów niemieckiej marki. Audi A8 proponuje zupełnie nową stylistykę, z której niedługo czerpać będą wszystkie modele.

AUDI A8 WPROWADZA MARKĘ W ZUPEŁNIE NOWĄ ERĘ

Audi A8 kreuje nowy język stylistyczny. Limuzyna wyraźnie nawiązuje do imponującego konceptu Audi Prologue. W oczy rzuca się przede wszystkim pionowa osłona chłodnicy Singleframe oraz płynna, muskularna sylwetka. Styliści Audi chcieli wyglądem nowego A8 przekazać najważniejsze wartości nowego modelu - sportową elegancję, najwyższą jakość oraz nowoczesność.

Wyważone proporcje w równym stopniu akcentują wszystkie cztery koła. Muskularne linie nad wnękami kół wizualizują napęd na cztery koła Quatro. Kiedy patrzymy na profil A8, to zauważamy, że pionowy przód, w połączeniu z lekko skośnie ustawionym tyłem, dają wrażenie napięcia i gotowości do działania. Kolejną cechą charakterystyczną modelu są wyraziste reflektory diodowe HD Matrix ze światłami laserowymi Audi Laser oraz pasma diod połączone z tylnymi światłami wykonane w technice OLED. Pasma wytwarzają jedyne w swoim rodzaju animacje witające i żegnające kierowcę, gdy ten znajduje się w pobliżu pojazdu. Czegoś takiego jeszcze w tej klasie nie było.

LUKSUS PONAD WSZYSTKO
NOWATORSKIE WNĘTRZE

Nie tylko stylistyka nadwozia jest przełomowa, nowe Audi wprowadza markę w nową erę także we wnętrzu.
Wnętrzu z rozmysłem nadano prostą formę. Projekt jest bardzo przejrzysty i poziomo zorientowany. W kabinie dominuje nowoczesny, elegancki minimalizm. Zrezygnowano tu z regulatora obrotowo-przyciskowego i z pola dotykowego znanych dobrze z poprzedniego modelu. Tablica rozdzielcza jest w znacznym stopniu pozbawiona przycisków i włączników. Obsługę większości funkcji samochodu przeniesiono do dwóch ekranów dotykowych.

SYSTEM MULTIMEDIALNY

System multimedialny to kolejne pole techniki, na którym nowe Audi A8 wyznacza zupełnie nowe standardy w segmencie. Olbrzymią innowacją jest MMI touch response. Kierowca steruje systemem za pomocą dwóch ekranów - o rozdzielczości 10,1 oraz 8,6 cala. Pierwszy odpowiada za wszystkie funkcje infotainment, a drugi służy do sterowania klimatyzacją i funkcjami komfortowymi.

Po wybraniu na którymkolwiek z wyświetlaczy dotykowych dowolnej funkcji, kierowca wyczuwa pod palcem mechaniczny impuls będący potwierdzeniem wyboru. Ruch ten, to minimalny skok ekranu (przesunięcie rzędu grubości ludzkiego włosa), powstający na skutek impulsu elektromagnetycznego. Mały głośnik wydaje odgłos kliknięcia, co jeszcze poprawia intuicyjność obsługi. Ekran pokryty jest specjalną powłoką, która zapobiega zostawaniu na nim odcisków palców. Z kierowcą komunikuje się nie tylko wibracjami i dźwiękiem, ale także kolorami - gdy palec dotknie wybranej ikony, oprogramowanie daje sygnał zwrotny animując ją lub zmieniając jej kolor. Gdy nacisk palca jest mocniejszy i gdy dana funkcja zostaje wybrana, ikona lub napis podświetla się na krótką chwilę.
Nowoczesność nowego Audi A8 najlepiej pokazuje szeroka integracja samochodu z telefonem kierowcy. Wieloma funkcjami Audi connect zarządzać można z poziomu aplikacji myAudi App. Łączy ona smartfona użytkownika z nowym A8 i pozwala przenosić między urządzeniami wybrane cele nawigacji, kalendarz oraz umożliwia streaming muzyki. Z poziomu aplikacji możemy także sterować zdalnie niektórymi funkcjami samochodu – zablokować lub odblokować drzwi, przed jazdą włączyć ogrzewanie postojowe czy sprawdzić status pojazdu.

NAWIGACJA
Nowa nawigacja potrafi się uczyć na podstawie wcześniej przejechanych tras. Kierowca otrzymuje inteligentne podpowiedzi co do szukania celów. Największe miasta prezentowane są w technologii 3D.
INFOROZRYWKA
Wyświetlacz systemu inforozrywki ma teraz 10,5 cala. Obsługa systemu multimedialnego opiera się przede wszystkim na dotyku i komendach głosowych.
ŁADNIE WKOMPONOWANY EKRAN
Wieloma funkcjami samochodu w Audi A8 będziemy sterować z poziomu 10,1-calowego ekranu, który przed uruchomieniem zlewa się z czarnym, błyszczącym otoczeniem i elegancko komponuje się w tunelu środkowym.
AUDI CONNECT
Do usług Audi connect należą teraz informacje o ruchu na drodze, znakach drogowych, zagrożeniach oraz innowacyjne usługi typu car to X. Usługa korzysta z szybkiego Internetu LTE Advance. W przyszłości Audi A8 będzie potrafiło także znaleźć wolne miejsce parkingowe . Audi Connect zapewnia dostęp do Map, Twittera czy poczty elektronicznej.
WIRTUALNY KOKPIT
W Audi A8 debiutuje nowy wirtualny kokpit. Ekran ma teraz rozdzielczość HD (1920x720) i wzbogacił się o kilka nowych funkcji. To przełomowe rozwiązanie, które wyróżnia nowe A8 na tle konkurentów.

Podczas jazdy wspiera nas aż 41 różnych asystentów kierowcy! Część z nich znamy już z pozostałych aut Audi, inne to ich nowa, zaktualizowana wersja, ale Audi A8 wprowadza też sporo nowości. Najciekawszą nowością jest z pewnością zaawansowany system autopilota, który będzie dostępny w późniejszym okresie. Nowe A8 nie jest jeszcze samochodem autonomicznym, ale bardzo blisko mu do tego miana. Autopilot opracowany w Ingolstadt może całkowicie odciążyć kierowcę podczas jazdy po dobrze oznaczonych drogach do 60 km/h. Ruch musi być spowolniony, a samochody na wszystkich sąsiadujących ze sobą pasach poruszać się w kolumnach, jeden za drugim. W istotnym polu postrzegania czujników pojazdu nie może być sygnalizatorów świetlnych czy pieszych. Nowe Audi A8 samo przejmuje wtedy kontrolę, a kierowca nie musi nawet trzymać rąk na kierownicy.

Materiały wykorzystane we wnętrzu to najwyższa, motoryzacyjna półka – naturalna skóra, metal oraz prawdziwe drewno. Każdy jej detal ma najwyższą jakość ręcznego wykończenia, począwszy od perforacji obić siedzeń, aż po elektrycznie wysuwane i chowane osłony nawiewów. W Audi A8 L można wyposażyć w tzw. siedzenie relaksujące (prawy fotel z tyłu), z wieloma możliwościami regulacji i z podnóżkiem. W tym miejscu pasażer może ogrzewać i masować swoje stopy. O perfekcyjne nagłośnienie kabiny dba nowy system nagłośnienia 3D opracowany w ścisłej współpracy z Bang & Olufsen. Ma aż 23 głośniki.

Jakie jednostki znajdziemy pod maską nowego Audi A8?

Nowe A8 zadebiutuje na rynku z dwoma silnikami V6 o pojemności 3 litrów. Propozycja benzynowa będzie miała 340 KM, a jednostka wysokoprężna - 286 KM. Moc trafia na wszystkie cztery koła (napęd quattro). Standardem jest 8-biegowy automat tiptronic.
Jedną z nowości w A8 będzie zapowiadana od dłuższego czasu elektryczna rewolucja. Czwarta generacja A8 będzie standardowo wyposażona w instalację pracującą pod napięciem 48 V. Wszystkie egzemplarze będą wyposażone w system mild hybrid wykorzystujący napędzany paskiem alternator pełniący rolę rozrusznika (BAS). Zastosowanie takiego rozwiązania pozwoli zmniejszyć zużycie paliwa. Ponadto w zakresie prędkości od 55 do 160 km/h elektronika będzie mogła odłączyć nawet na 40 sekund jednostkę napędową korzystając z funkcji żeglowania. Ponowne uruchomienie silnika po wciśnięciu pedału gazu będzie praktycznie niezauważalne, właśnie dzięki rozrusznikowi BAS.
Do oferty później dołączą dwie 4-litrowe V-ósemki - benzynowa (460 KM) oraz wysokoprężna (435 KM). Na szczycie cennika znajdziemy 6.0 W12 o nieznanej jeszcze mocy. Audi w przyszłości wprowadzi do sprzedaży także wersję e-tron. Połączone siły 3.0 TFSI i silnika elektryczne mają dać ok. 450 KM. Na samym prądzie A8 przejedzie 50 km.

Polską premierę nowego Audi A8 zaplanowano na jesień tego roku. Możemy się więc spodziewać, że lada chwila zobaczymy na ulicach pierwsze flagowe limuzyny z Ingolstadt.

Współczesne rzemiosło

- gdzie szukać najlepszych szewców, kaletników i krawców?

Wymagającym konsumentom opatrzył się już masowo produkowany luksus. Szukają rzeczy unikatowych – ubrań szytych na miarę, ręcznie robionych butów, tradycyjnie wyprawianych skór. Z pomocą przychodzą im rzemieślnicy, którzy dzięki połączeniu tradycyjnych metod i nowoczesnego wzornictwa, urastają do rangi artystów. Gdzie ich szukać?

Fot. iStock

Pracownia Krawiecka Zaremba – leży jak ulał

36-letni Maciej Zaremba porzucił studia na wydziale psychologii, żeby kontynuować rodzinną tradycję szycia na miarę. Jako najlepszy ambasador pracowni bywa na tygodniach mody męskiej we Włoszech, gdzie najbardziej stylowi bywalcy dziwią, że świetnie skrojone garnitury Zaremby pochodzą z warszawskiego zakładu. U Zarembów od 1894 roku ubierają się sławni Polacy – od Jeremiego Przybory po Zbigniewa Herberta. Przodek Macieja, Edward Zaremba otworzył wtedy własną pracownię w gmachu Teatru Wielkiego. Jego bratanek, Adolf prowadził pracownię przy Wspólnej z młodszym bratem, Tadeuszem, dziadkiem Macieja. Po wojnie Tadeusz, po spaleniu atelier przy Koszykowej, założył nowe przy Nowogrodzkiej 15, gdzie pracował też jego syn Adam. Tu pracownia mieści się do dzisiaj, oferując bespoke, czyli szycie na miarę (na garnitur z najwyższej jakości materiałów po trzech przymiarkach czeka się nawet kilkanaście tygodni), semi bespoke dla klientów, którzy nie mają czasu czekać, ale także cenią topową jakość, oraz tańsze made to measure szyte po części na maszynie, ale wedle wymiarów klienta. Dla pracowni nie ma rzeczy niemożliwych. Stałych klientów rozpieściła, przyzwyczajając do tego, że do indywidualnych oczekiwań dostosować można wszystko – od rozmiaru klapy marynarki aż po podszewkę, np. z reprodukcją „Ostatniej wieczerzy”; zaremba-krawiec.pl

Pracownia Krawiecka Józefa Błońskiego – świadomy klient doceni
Zakład istnieje od prawie 60 lat, a od pół wieku prowadzi go Józef Błoński, uczeń pierwszego właściciela, Edwarda Jakubowskiego. Chociaż Błoński chciał zostać mechanikiem samochodowym, a krawiectwo z początku wydawało mu się mało męskim zajęciem, teraz pomaga mężczyznom wyglądać jak spod igły. Można tu uszyć garnitur biurowy, wizytowy i ślubny, a także płaszcze, spodnie, czy frak. „Szyję męską odzież wizytową według przedwojennych tradycji. Ubierają się u mnie posłowie, senatorzy, ambasadorowie oraz gwiazdy telewizji”, mówi Błoński, przekonując jednocześnie, że współczesny mężczyzna powinien mieć w szafie co najmniej jeden szyty na miarę garnitur; blonski.pl

Fot. Materiały partnera

  • Buty z pracowni Jana Kielmana Fot. Kielman.pl

    Buty z pracowni Jana Kielmana Fot. Kielman.pl

  • Prawidła do butów Fot. Kielman.pl

    Prawidła do butów Fot. Kielman.pl

  • Pasek z pracowni Jana Kielmana Fot. Kielman.pl

    Pasek z pracowni Jana Kielmana Fot. Kielman.pl

Jan Kielman – buty na zawsze

Od ponad stu trzydziestu lat „Kielman” to synonim jakości. Pracownia przy warszawskiej ulicy Chmielnej szczyci się tym, że wszystkie buty – te formalne, weekendowe, do jazdy konnej czy golfa – szyje się tu ręcznie. Rodzina Kielmanów, pochodząca z pogranicza Holandii i Niemiec, z szewstwem związana jest od końca XIX wieku, gdy osiemnastoletni Jan, zwany później „pierwszym”, opuścił dom rodzinny dom, żeby zrobić karierę w Warszawie. Dziś pracowni szefują Maciej i jego żona Monika. W ofercie są oxfordy, derby, monki, lotniki, mokasyny, kamasze, sztyblety i buty jeździeckie. Wykonuje się je ze skór naturalnych, w tym egzotycznych – ze strusia, rekina, aligatora, a szyje, używając metod klejonki, sztupera czy perełki. Ale tradycja przeplata się tu z nowoczesnością, bo ograniczeniem dla klienta jest tylko jego wyobraźnia. Kielmanowie rozumieją bowiem szycie na miarę właśnie jako szycie na miarę marzeń; kielman.pl

Brunon – od rzemyka do trzewika

Stryjem Jacka Kamińskiego był legendarny Brunon Kamiński, właściciel zakładu szewskiego przy warszawskim Nowym Świecie, którego nazywano artystą wśród szewców. Szyli u niego na zamówienie dygnitarze, dyplomaci i aktorzy. Młody Kamiński zaczął terminować w słynnym zakładzie już w 1972 roku, a przejął stery w połowie lat 90. Do jego klientek należą dziś Grażyna Szapołowska, Justyna Steczkowska czy Monika Olejnik. Zakład Brunon zaopatrywał też plany filmowe „Pana Tadeusza”, „Ogniem i mieczem” i „Wiedźmina”. Ale Kamiński cieszy się przede wszystkim z tego, że fach, który wydawał się ginący, odradza się dzięki temu, że młode pokolenie doceniło kunszt ręcznego wykonania; brunon.pl

Maciej Kielman Fot. Kielman.plMaciej Kielman Fot. Kielman.pl

Ryszard Duranc. Pracownia Obuwia – tajny adres dla dżentelmena

W oficynie w podwórzu starej kamienicy Ryszard Duranc od 1983 roku prowadzi zakład szewski. Zaczął zaraz po wojsku, gdy mistrzem był jeszcze jego ojciec. Do wyboru ma w pracowni 30 licowych skór cielęcych oraz trzy kopyta. Na buty, nie szyte, a szpilkowane (przedwojenna metoda wyrobu buta polegająca robieniu dziurki szydłem i wbijaniu drewnianej szpilki w podeszwę, co pozwala połączyć spód z wierzchem) czeka się trzy tygodnie. W cierpliwość uzbrajają się coraz młodsi klienci. „Niektórzy wracają do mnie od kilkunastu lat, ale ostatnio przybywa coraz więcej nowej klienteli, wielu młodych, którzy nie zamawiają butów tylko na ślub czy inne specjalne okazje, ale do codziennego użytku”, mówi właściciel; Al. Jerozolimskie 51, Warszawa

Fot. iStock

Fot. azareba.plFot. azareba.pl

Andrzej Zaręba Pracownia – szalony kapelusznik


Filcowe fedory, słomkowe kapelusze z szerokim rondem, fikuśne kaszkiety. Zaręba pierwszą czapkę uszył w 1976 roku. Choć jego ojciec też był kapelusznikiem, mistrz, który prowadzi pracownię przy ulicy Kopernika w Warszawie, jest samoukiem. Jego konikiem jest forma – to od niej zależy, czy kapelusz będzie leżał jak ulał. Chociaż kiedyś chciał zostać pilotem myśliwca, dziś nie widzi świata poza kapeluszami. Zamawiają je nie tylko stali klienci, ale także zagraniczni turyści, którzy nieopodal odwiedzają Muzeum Chopina; azareba.pl

  • Fot. iStock

  • Fot. iStock

  • Fot. iStock

  • Fot. iStock

  • Fot. iStock

Cieszkowski Pracownia czapek i kapeluszy – praskie historie

„Tu kupował mój dziadek. Najlepszy zakład w Warszawie”, „Ręczna robota za rozsądne pieniądze”, „Kaszkiety to tylko u Cieszkowskich. Właśnie kupiłem pierwszy mojemu synowi”, chwalą pracownię na Facebooku wierni klienci. Kiedyś do ich grona należeli także Mieczysław Fogg, Adolf Dymsza i Ludwik Sempoliński. Rodzina Cieszkowskich od ponad 150 lat szyje czapki i kapelusze, teraz na warszawskiej Pradze. Spadkobierczyni tradycji, Alina Cieszkowska oferuje ponad 30 fasonów – czapki, kapelusze filcowe i bawełniane, kanotiery, maciejówki, kaszkiet, których uszycie zajmuje półtorej godziny. W każdym kolorze, materiale i rozmiarze, bo każda głowa jest inna. „Miarkę mam w oczach”, mówi Cieszkowska, której pradziadek w Wiedniu uczył się na kapelusznika u najlepszych europejskich mistrzów; cieszkowski.waw.pl

Fot. iStockFot. iStock

Czesław Jamroziński Pracownia Rękawiczek – całuję twoją dłoń, madame! Jako jedna z ostatnich w Polsce pracownia z przedwojenną tradycją (dziadek właściciela prowadził w latach 30. zakład w Kaliszu) kroi rękawiczki ręcznie. Jamroziński, mistrz rzemiosła w trzecim pokoleniu, tworzy dodatki według projektu klientów – na co dzień, do samochodu oraz stylizowane na akcesoria z epoki. Jamroziński nie używa szablonów, więc musi od każdego pobrać aż siedem wymiarów. Gotowe rękawiczki z najwyższej jakości skór klient może odebrać po dwóch tygodniach; rekawiczki.waw.pl

Parasolnictwo Barbara Szafrańska – „lubię, kiedy pada deszcz”

„Potrafię uzdrowić każdy parasol”, szczyci się właścicielka praskiego zakładu, która fachu uczyła się od mamy, Karoliny Zajmowicz. Pierwszy parasol naprawiła w wieku 13 lat, cztery lata później zdała egzamin czeladniczy. Odkąd przejęła od rodziców istniejącą od 1957 roku pracownię, dba o parasole starszego pokolenia prażan. Naprawia pokrycia, wymienia stelaże, wstawia nowe druty. Jej „pacjentami” są nierzadko parasole trzydziestoletnie. „Te chińskie psują się już po roku”, twierdzi Szafrańska. Oferuje także parasole tworzone na specjalne życzenie klientów. Można wybrać jedną z unikatowych rączek, np. kształcie dzioba papugi, głowy psa czy kaczki oraz materiały – im bardziej kolorowe, tym lepiej. W końcu w deszczowe dni przyda się dawka optymizmu; facebook.com/Parasolnictwo-Barbara-Szafrańska-1621645274828755/

Janusz Michalik Fot. żoliborzanie.plJanusz Michalik Fot. żoliborzanie.pl

Pracownia kaletnicza Janusza Michalika – skóra, w której żyje

Żoliborski zakład, który działa od ponad 45 lat, regularnie odwiedzają wycieczki szkolne. To bowiem jedna z ostatnich w Warszawie pracowni, której właściciel należy do Cechu Rzemiosł Skórzanych im. Jana Kilińskiego. W czasach PRL-u klientami Michalika, który wżenił się w rodzinę kaletników z przedwojenną tradycją, były gwiazdy sceny – Jan Kobuszewski, Zofia Merle, czy Maciej Damięcki. Dzisiaj częściej wykonuje naprawy niż tworzy wyroby skórzane na zamówienie, ale w ofercie ma torby (wykonanie na gotowym szablonie zajmuje dwanaście godzin), portfele (dwa dni pracy) i paski. Gwarancją najwyższej jakości są dyplomy zajmujące wszystkie ściany zakładu; ul. Słowackiego 20, Warszawa

Przewaga dzięki technice

- i tak już od ponad stu lat

Audi już od początku ubiegłego wieku produkuje luksusowe i innowacyjne auta. Wchodząca właśnie do salonów nowa generacja flagowej limuzyny koncernu Audi A8 potwierdza, że niemiecka marka dalej przeciera szlaki, którymi wcześniej jeszcze nikt nie podróżował.

Spośród wielu reklam i prezentacji wideo nowej limuzyny Audi A8 jedna robi wrażenie na każdym – nawet na ludziach, dla których samochody nie są najważniejszą rzeczą w życiu. Tata prowadzi samochód – jedzie dość szybko podmiejską, pustą drogą. Z tyłu w foteliku siedzi kilkuletnie dziecko, ogląda film na tablecie i pije coś z kubka. Niemal pełny odkłada na równy, skórzany podłokietnik. Tata obserwuje drogę i spostrzega na niej dość sporą dziurę, z niepokojem patrzy – przez lusterko – na kubek.

Nic się nie dzieje. Ani drgnął – samochód płynnie pokonał przeszkodę.
Wcześniej bowiem specjalna kamera, monitorująca cały czas drogę, wykryła dziurę, odpowiedni sygnał został wysłany do elektrycznych silników będących częścią aktywnego, elektropneumatycznego zawieszenia Audi A8. Koła po stronie, gdzie znajdowała się przeszkoda, zostały w odpowiednim momencie podniesione tak, by podróżujący jej nie odczuli.

Aktywne zawieszenie współpracujące z kamerą, która wykrywa nierówności na drodze, to tylko jedno z bardzo wielu wyrafinowanych rozwiązań technologicznych, które pojawiły się w Audi A8 nowej generacji. To również samochód, którego np. system bezpieczeństwa Audi pre sense 360 monitoruje ruch obok pojazdu.

W wypadku, kiedy limuzynie grozi uderzenie w bok, siłowniki zawieszenia podnoszą bok narażony o 80 mm. W efekcie siła uderzenia kierowana jest na mocniejsze części karoserii, takie jak progi i struktura podłogi. Dzięki temu bezpieczeństwo pasażerów wzrasta o około 50 proc. w porównaniu z samochodem, którego karoseria nie jest w takim wypadku unoszona.

Kierowca ma asystenta

Nowe Audi A8 to również jeden z pierwszych na świecie seryjnie produkowanych samochodów stworzony z myślą o automatycznej jeździe. Będzie mógł poruszać się w pełni samodzielnie po drogach do prędkości 60 km na godzinę. Może również sam wjechać i wyjechać z garażu lub parkingu – w tym drugim wypadku kierowca nie musi być wewnątrz auta, będzie obserwował manewry na ekranie smartfonu.

Do tego wszystkiego potężne silniki, w tym dostępna w nieodległej przyszłości wersja z napędem hybrydowym plug-in. W niej benzynowy silnik 3.0 TFSI i silnik elektryczny generują moc 449 KM i moment obrotowy 700 Nm. Akumulator litowo-jonowy magazynuje energię elektryczną wystarczającą na około 50 km elektrycznej jazdy. I doładować go można bezprzewodowo - wystarczy, że samochód zatrzyma się nad specjalną ładowarką.

Konstruktorzy z Ingolstadt w Bawarii, gdzie znajduje się siedziba koncernu, podkreślają, że w nowym A8 zastosowano również po raz pierwszy na świecie instalację elektryczną pracująca pod napięciem 48 Voltów – co pozwoliło stworzyć między innymi wyrafinowane wspomniane zawieszenie – oraz chłodzony wodą alternator-rozrusznik. Dzięki temu drugiemu rozwiązaniu samochód może po drodze chwilami "żeglować" z wyłączonym silnikiem. Przynosi to dodatkowe oszczędności paliwa.

Nowa limuzyna Audi to przy tym charakterystyczny dla marki szczyt luksusu – dość powiedzieć, że pasażer, który usiądzie na najbardziej komfortowym miejscu znajdującym się po prawej stronie za kierowcą może ogrzewać i masować stopy, opierając je o tylną część siedzenia przedniego pasażera.
Flagowiec niemieckiej marki perfekcyjnie wpisuje się zatem w jej bogatą tradycję, w której luksus w połączeniu z zaawansowanymi rozwiązaniami technologicznymi zawsze znaczył najwięcej.

  • W kokpicie nie ma prawie żadnych przycisków i obrotowych manipulatorów. Zamiast nich dotykowe ekrany – korzystamy z nich by ustawić np. klimatyzację, posłuchać muzyki lub odebrać połączenie telefoniczne.

  • Audi A8 samo zaparkuje. Kierowca nie musi znajdować się nawet w samochodzie. Proces parkowania nadzoruje za pomocą specjalnej aplikacji zainstalowanej w smartfonie. W dowolnej chwili, jednym dotknięciem, może zatrzymać auto.

  • Najbardziej komfortowe miejsce znajduje się po prawej stronie za kierowcą. W przednim fotelu przed nim umieszczono urządzenie do masażu stóp. Pasażer ma też do dyspozycji specjalny tablet, którym może regulować np. klimatyzację, położenie fotela lub wykorzystać go do odebrania rozmowy telefonicznej.

Audi – posłuchaj luksusu

Historia Audi sięga 1899 roku. Wtedy to August Horch, zdolny inżynier budowy maszyn, założył w Kolonii, razem z Carlem Benzem – również jednym z najważniejszych pionierów motoryzacji, spółkę A. Horch & Cie, której celem od samego początku miała być produkcja luksusowych samochodów osobowych.

August Horch Fot. Materiały partneraAugust Horch Fot. Materiały partnera

Zakład produkcyjny przeniesiono dość szybko do Reichenbach, a w 1904 roku do Zwickau. Pięć lat później Horch odszedł ze spółki i założył nowe przedsiębiorstwo o nazwie August Horch Automobilwerke GmbH. Sąd orzekł jednak, że nie może ono w nazwie mieć nazwiska twórcy.
Inżynier postanowił więc je przetłumaczyć. na łacinę – „horch” w języku niemieckim znaczy tyle, co „nasłuchiwać” lub „słuchać uważnie” i 25 kwietnia 1910 w nazwie nowej firmy pojawiło się słowo Audi. Pełna nazwa firmy brzmiała Audi Automobilwerke GmbH. W lipcu 1910 roku pierwszy pojazd z nazwą Audi opuścił zakład w Zwickau.

Fabryka Audi Fot. Materiały partnera

Po I wojnie światowej August Horch odszedł z przedsiębiorstwa i wyprowadził się do Berlina, gdzie został rzeczoznawcą samochodowym. Jego firma natomiast została przejęta w 1928 roku przez spółkę DKW (Zschopauer Motorenwerke J. S. Rasmussen AG). Ta, cztery lata później – w trudnych czasach Wielkiego Kryzysu – połączyła się ze spółkami motoryzacyjnymi Horch i Wanderer. Pod jednym dachem i nazwą Auto Union AG znalazły się tym samym cztery marki – DKW wraz z należącym do niego Audi, Horch oraz Wanderer. Powstało w związku z tym nowe logo przedsiębiorstwa – cztery przeplatające się pierścienie – to dzisiaj doskonale wszystkim znany znak Audi.
Po II wojnie światowej zakłady Auto Union zostały na terenie okupowanym przez Rosjan. W 1949 roku natomiast w Niemczech Zachodnich zarejestrowano na nowo spółkę Auto Union AG z siedzibą w Ingolstadt. Wielu pracowników ze zniszczonych zakładów w Zwickau osiadło tam i zaczęło produkcję samochodów. Na początku powstawały tam wyłącznie samochody DKW.

W 1958 roku Daimler-Benz AG przejął znakomitą część akcji Auto Union. Dość krótko jednak odpowiadał za firmę, w grudniu 1964 roku zakłady w Ingolstadt kupił Volkswagen. W 1965 roku Auto Union wprowadził na rynek samochód pod marką Audi. Było to rozwinięcie modelu DKW F102. Prawdziwy przełom nastąpił chwilę później.
W 1968 roku Ludwig Kraus, dyrektor techniczny zakładów w Ingolstadt, zaprezentował ówczesnemu głównemu dyrektorowi zakładu Volkswagenwerk Wolfsburg Heinrichowi Nordhoffowi samodzielnie zaprojektowany projekt Audi 100. Ten, zachwycony nim, zgodził się na produkcję nowego auta. Rozpoczęła się najnowsza era znanej niemieckiej marki.

Fot. Materiały partnera

Przełomowy napęd Quatro i inne wynalazki

Historia Audi to w dużym stopniu historia technologicznych innowacji. I zaczęło się to na długo przed tym zanim w styczniu 1971 roku pojawił się slogan marki - Vorsprung durch Technik (pol. Przewaga dzięki Technice) wykorzystany do reklamy modelu NSU Ro 80. Ten samochód, tak na marginesie, wyróżniał się ponadczasową stylistyką "Keilform" (forma klina), która później była kopiowana przez innych producentów samochodów. Zastosowano też w nim bardzo cichy, wysokoobrotowy silnik z wirującym tłokiem Wankla.

Wcześniej inżynierowie Audi stworzyli między innymi pierwszy seryjny niemiecki samochód z kierownicą umieszczoną po lewej stronie (Typ L z 1921 roku) oraz Audi Front - pierwszy europejski samochód łączący sześciocylindrowy silnik z napędem na przednią oś.

Prace związane z chęcią opracowania doskonałego zawieszenia i optymalnego napędu doprowadziły ich również do wprowadzenia na rynek w 1980 roku napędu quattro pierwszej generacji – wcześniej napęd na cztery koła stosowano wyłącznie w samochodach terenowych. Przełomowe rozwiązanie Audi oznaczało potężne zwiększenie osiągów samochodu i wzrost aktywnego bezpieczeństwa. Furorę zrobiła reklama z 1986 roku Audi 100 quatro, w której samochód samodzielnie wjeżdża na pokrytą śniegiem skocznię narciarską z wzniesieniem o pochyleniu 80 proc. Dzisiaj napęd quattro, ciągle rozwijany, precyzyjnie przekazuje napęd konkretne koła w zależności od sytuacji w jakiej znajduje się samochód.

Audi było też drugim po Porsche Porsche producentem aut na świecie, który rozpoczął seryjną produkcję w pełni ocynkowanych karoserii oraz jednym z pierwszych, który opracował silnik diesla z wtryskiem bezpośrednim i turbodoładowaniem - TDI.

Firma opracowała też ultralekkie, bardzo odporne, ramy i karoserie, w których w dużym stopniu wykorzystano aluminium. Dzięki temu rozwiązaniu samochody Audi są lżejsze, zużywają mniej paliwa i gwarantują wysoki poziom bezpieczeństwa.

Audi Quatro Fot. Materiały partneraAudi Quatro Fot. Materiały partnera
Fot. Materiały partneraFot. Materiały partnera

W tym świetle najnowsze rozwiązania, po które sięgnięto w modelu A8, są prostą konsekwencją wieloletniego rozwoju marki. I możemy być pewnie, że w nieodległej przyszłości Audi znowu nas zaskoczy. Firma zapowiedziała, że w przyszłym roku rozpocznie się produkcja Audi e-tron – elektrycznego SUV-a o zasięgu ponad 500 km. Chwilę później na rynku ma pojawić się Audi e-tron Sportback – samochód, o którym mówi się, że będzie to SUV w stylu coupe reprezentacyjny jak limuzyna.

Nowoczesne wille podmiejskie

- jak mieszkają najbogatsi

Dom podmiejski w Polsce kojarzy się albo z wiejska chałupą, albo pseudo-dworkiem. Tymczasem zarówno polscy, jak i zagraniczni architekci (pracując dla zazwyczaj majętnych klientów) potrafią słowo „willa” odmieniać na dziesiątki sposobów. Co więcej, zdobywają za swoje koncepcje ważne nagrody. Oto kilka z podmiejskich domów, których architekturę docenili nie tylko ich mieszkańcy.

Dom Aatrialny Fot. KWK Promes

Dom Aatrialny

Robert Konieczny jest najbardziej utytułowanym na świecie polskim architektem. Nie będzie przesadą powiedzieć, że prawie wszystkie jego realizacje zdobyły rozmaite nagrody w kraju i zagranicą. Dom Aatrialny w 2006 roku podczas World Architecture Festival został uznany najlepszym domem jednorodzinnym świata (zdobył tytuł House of the Year 2006).
Nietypowa forma tej willi nie jest wynikiem fantazji projektanta, ale dość niekorzystnego układu działki, do której jedyny wjazd prowadził od najbardziej atrakcyjne, południowo-zachodniej, strony. Konieczny zdecydował się więc wjazd i strefę wejścia. zagłębić w ziemi i wprowadzić pod budynek. Innymi słowy tradycyjny (znany od antyku) wewnętrzny dziedziniec zamienił w garaż, zaś dom otworzył na zewnątrz. W ten sposób udało się „ocalić” najlepiej nasłonecznioną stronę domu, nie „marnować” jej na podjazd, garaż, drzwi.

Dom Aatrialny Fot. Olo StudioDom Aatrialny Fot. Olo Studio
Maison Lemoine Fot. Materiały prasowe Mies van der Rohe Award, www.miesarch.comMaison Lemoine Fot. Materiały prasowe Mies van der Rohe Award, www.miesarch.com

To jedyny dom jednorodzinny, który w trzydziestoletniej historii konkursu o Mies van der Rohe Award trafił do ścisłego finału (spośród tysięcy zgłoszonych budowli w finale zawsze zostaje ich tylko pięć). Było to w 1998 roku.
Dom ma trzy kondygnacje, płaski kształt, jakby rozciągnięty w poprzek zbocza wzgórza. Składa się z kilku brył, w niektórych wybito okrągłe okna, inne przebijają słupy – z daleka dom przypomina obiekt nieco futurystyczny, zbudowany jest z betonu i stali. I poniekąd taki jest. Powstał dla bardzo bogatej osoby, która porusza się na wózku inwalidzkim. To właśnie z tego powodu w budynku. podłogi się poruszają (w górę i w dół, posadzki – to zarazem platformy, dzięki którym gospodarz może przemieszczać się pomiędzy piętrami). Mobilne elementy architektury mają tu ważną funkcję (umożliwiają normalne funkcjonowanie gospodarzowi), ale jednocześnie są eksperymentem nad tym, czy modele architektury mieszkaniowej, do których jesteśmy przyzwyczajeni, nadal się aktualne?

Dom nad morzem, proj. Ultra Architects

Zbudowany w Pobierowie w 2013 roku dom jednorodzinny trafił do finału Nagrody Architektonicznej tygodnika „Polityka”, został dostrzeżony w plebiscycie „Nagroda Roku SARP”, zdobył nagrodę w prestiżowym konkursie „Beton w architekturze”. I nic dziwnego. Budynek jest tyleż nietypowy, co efektowny.
Marcin Kościuch i Tomasz Osięgłowski z pracowni Ultra Architects zdecydowali się na odważny krok: nadmorską willę wznieśli z betonu. Nie jest to materiał, który spodziewamy się ujrzeć w takim obiekcie. Co więcej, poznańscy architekci zdecydowali się wewnątrz domu nie zasłaniać betonu, a uczynić z niego środek wyrazu i element charakteru wnętrza. Chłodny, szary budulec, na którym zachowano wyraźnie widoczne ślady szalunku, skomponowano z ciepłym drewnem, które pojawia się na elewacjach domu.

Triangle House, proj. Bernardes Arquitetura

Ten dom, zbudowany niedawno w brazylijskim Sao Paulo, trafił na „krótką listę” obiektów nominowanych do nagrody „World Building of the Year 2017”, łączy luksus z wyrazistością zastosowanych materiałów. Skomponowany został z dwóch rozległych, płaskich prostopadłościanów, ułożonych jeden na drugim i lekko względem siebie przesuniętych. Obie bryły zbudowano z betonu, materiału nie uważanego za „przytulny”. Aby nieco odmienić oblicze szarego budulca górną kondygnację domu wyposażono w zewnętrzne, szklane, ruchome żaluzje. W ten sposób została przełamana wyrazistość betonu, subtelnie „zasłonięta” półprzejrzystymi, wręcz eterycznymi żaluzjami, których ruch zmienia oblicze domu w zależności od pory dnia.

Triangle House, Fot. Leonardo FinottiTriangle House, Fot. Leonardo Finotti
Tak prezentuje się dom od strony ulicy Fot. Hanna DługoszTak prezentuje się dom od strony ulicy Fot. Hanna Długosz

Dom z tężnią solankową, proj. Bogdan Kulczyński

Ten niezwykły dom w Józefowie pod Warszawą zaprojektował dla siebie i swojej rodziny Bogdan Kulczyński, twórca pracowni Kulczyński Architekt. Dom wyróżnia kilka cech. Po pierwsze powstał dla wielopokoleniowej rodziny, musiał więc zawrzeć w sobie przestrzenie prywatne dla domowników o różnych potrzebach, a także wygodną przestrzeń wspólną. Tą ostatnią jest „kostka” - tak architekt określa dużą, otwartą przestrzeń, wysoką na dwie kondygnacje i pełniącą funkcję salonu – serca domu. „Posiadanie takiej wielofunkcyjnej, pustej przestrzeni, którą można swobodnie aranżować, zawsze było moim marzeniem. W "kostce" organizujemy urodziny, imieniny, święta, wspólne oglądanie filmów. Wnuk lubi tu jeździć na rolkach i rowerze” - opowiadał Kulczyński w jednym z wywiadów.
Jednak tym, co naprawdę rozsławiło tę budowlę jest. tężnia solankowa, stanowiąca jedną z elewacji domu. Dzięki wkomponowaniu w bryłę domu tego nietypowego elementu budynek nie tylko zyskał na oryginalności, ale i zaczął realnie wpływać na zdrowie i dobre samopoczucie domowników.

Murphy House, proj. Richard Murphy

Najpiękniejszy dom, zbudowany w 2016 roku w Wielkiej Brytanii stoi przy Forth Street w Edynburgu. Zbudował go architekt Richard Murphy dla siebie samego. Budowla otrzymała prestiżową nagrodę „Riba House of the Year 2016”, cenione wyróżnienie, przyznawane przez brytyjskie stowarzyszenie architektów.
Na pierwszy rzut oka dom nie wygląda szczególnie efektownie. Cegła, beton, metal, szkło – różne faktury i kolory – składają się na formę nieregularnej bryły o jednospadowym dachu i niesymetrycznej sylwetce. Dom jest nie tylko kompozycją wielu elementów, ale także budowlą ekologiczną: zewnętrzne żaluzje, pokrywające dużą część fasady – to w rzeczywistości panele fotowoltaiczne, produkujące prąd.
Brytyjscy krytycy okrzyknęli dom „szkatułką pełną niespodzianek”, bo dom, choć wydaje się niewielki, ma pięć kondygnacji, a w jego wnętrzu kryje się wiele niezwykłych rozwiązań, jak ruchowe sufity (można je rozsunąć, by wpuścić do wnętrza światło), suwane ściany, przenikające się przestrzenie pokoi.

Widok z antresoli Fot. Hanna Długosz;Widok z antresoli Fot. Hanna Długosz;
Murphy House Fot. www.richardmurphyarchitects.comMurphy House Fot. www.richardmurphyarchitects.com

Pasywny dom z niezwykłą elewacją, proj. BLAF architecten

Ten dom, położony w Asse, w Belgii dostrzegli jurorzy Mies van der Rohe Award w 2011 roku. Zaprojektowany przez biuro BLAF architecten budynek trafił na „krótką listę” i miał sporą szansę na nagrodę. Warto zwrócić uwagę na tę willę, bo jest ona dowodem na to, że dom, zaprojektowany z myślą o dzieciach nie musi być infantylny.
Budynek stanął na niewielkiej działce, wśród gęstej zabudowy mieszkaniowej. Ma prosty kształt, jakby złożono go z kilku prostopadłościanów. Wkomponowany w niewielkie pagórek jest tłem dla przestrzeni dla dzieci. Górka służy zabawom, podobnie jak. pomalowana farbą tablicową fasada domu. Wnętrze domu zaplanowano jako otwartą przestrzeń, w której nie tylko najmłodsi mają mnóstwo miejsca, ale i dorośli mogą obserwować ich poczynania.

Dom w Lublińcu, proj. Dyrda Fikus Architekci

Ten efektowny dom reprezentował Polskę podczas przeglądu „V4 Family Houses”, corocznej prezentacji najpiękniejszych domów, zbudowanych w krajach Grupy Wyszehradzkiej (a organizowanego przez stowarzyszenia architektów poszczególnych krajów). Dom w Lublińcu zdobył także tytuł Architektura Roku 2014 woj. śląskiego, znalazł się również w finale konkursu „Życie w Architekturze”. Warto wyliczać te nagrody – bo dom odznacza się bryłą wyjątkowo oryginalną, nieoczywistą, dla niektórych kontrowersyjną.
Na niewielkiej działce, wśród typowej dla polskich miast chaotycznej zabudowy mieszkaniowej. Inwestor pragnął zwartej, energooszczędnej bryły, plan miejscowy wykluczał płaski dach, architekci pragnęli „wcisnąć” obok domu także niewielki ogród. Tak powstała niezwykła bryła o nieregularnym kształcie i charakterystycznie ściętym szczycie. Aby jeszcze podkreślić monolityczny charakter bryły elewacje domu architekci zaprojektowali w technologii natrysku membrany poliuretanowej. W ten sposób powstały czarne ściany o satynowej powierzchni, która o każdej porze roku i dnia wygląda nieco inaczej.

Dom w Lublińcu Fot. Bartłomiej OsińskiDom w Lublińcu Fot. Bartłomiej Osiński

Dom w Tatrach, proj. Karpiel Steindel Architektura Fot. Daniel Rumiancew

Dom w Tatrach, proj. Karpiel Steindel Architektura

Oto propozycja dla tych, którzy uważają, że w architekturze jednorodzinnej cenne są tradycja, lokalność, motywy znane z przeszłości. Zakopiańscy architekci, Jan Karpiel „Bułecka” i Marcin Steindl w 2015 roku zaprojektowali dom, który jest połączeniem wyraźnej inspiracji tradycyjną zabudową Podhala z formami architektury XXI wieku.
Dom stanął na zboczu tatrzańskiego szczytu, w miejscu, z którego roztacza się oszałamiający widok na góry. Nic więc dziwnego, że przeszklony salon stał się sercem domu. „Naszą główną inspiracją było miejsce i unikalna lokalizacja, którą w projektowanym budynku maksymalnie podkreślamy. Dzięki zastosowaniu niezakłóconego przeszklenia budynku na długości 12 m, uzyskaliśmy pełne otwarcie widokowe na zjawiskową panoramę Tatr. Dodatkowe wrażenie powiększenia przestrzeni podkreśla rozwiązanie drewnianego sufitu w wysunięty poza obrys muru okap. Dzięki temu optycznie obniżamy konstrukcję budynku i sprawiamy, że dom nabiera typowych proporcji budownictwa wsi podhalańskich” - tłumaczą architekci pomysł na dom, w którym wysoki, drewniany, „zakopiański” dach nakrywa bryłę z rekordowo długą, 12-metrową szklaną elewacją.
I ten tatrzański dom został doceniony w konkursie "V4 Family Houses” i reprezentował Polskę na krążącej po wielu krajach wystawie najlepszych budynków jednorodzinnych, zbudowanych w państwach Grupy Wyszehradzkiej.

Dom w Tatrach, proj. Karpiel Steindel Fot. Daniel RumiancewDom w Tatrach, proj. Karpiel Steindel Fot. Daniel Rumiancew
Dom w Tatrach, proj. Karpiel Steindel Fot. Daniel RumiancewDom w Tatrach, proj. Karpiel Steindel Fot. Daniel Rumiancew

Marki, które kuszą luksusem

- po nie sięgają najbogatsi

Luksusowe rzeczy są kosztowne. Ale za wysoką ceną idzie znakomity design i świetne rozwiązania. Luksusowe przedmioty są zazwyczaj oszałamiająco piękne, a ich używanie jest po prostu przyjemnością.

Doskonale zaprojektowane, z materiałów najwyższej jakości - luksusowe wyroby podbijają serca tych, dla których pieniądze nie są ograniczeniem. Poza tym że spełniają swoje funkcje wnoszą wartość dodaną w życie użytkowników. Marki, które poszły w tym kierunku, dziś należą do najbardziej prestiżowych na świecie. Poznajcie niektóre z nich.

Koncert w domu

Jedną z takich firm jest Bang & Olufsen, duńska marka zajmująca się produkcją sprzętu audiowizualnego. Jej radioodbiorniki, głośniki, telewizory, telefony i systemy car audio spotkać można w domach najbogatszych. To międzynarodowa ikona stylu i symbol audiowizualnej doskonałości. Firma powstała w latach 20. XX wieku. Opracowała kilka ciekawych rozwiązań technicznych, np. system nagrywania dla przemysłu filmowego, systemy głośników dachowych dla cyrków i pojazdów wojskowych. Jej wynalazkiem jest bakelitowe radio typu cabinet, które stało się ikoną duńskiego wzornictwa. Bang & Olufsen jest firmą wyjątkową z wielu powodów. Marka szczyci się produktami wysokiej jakości. Jej wyroby łączy technologiczna doskonałość ze znakomitą stylistyką. Sprzęt marki B&O cechuje się intuicyjną obsługą i prostotą użytkowania, pięknym wzornictwem, perfekcyjnym rzemiosłem i nowoczesnymi rozwiązaniami. Systemy muzyczne i głośniki gwarantują dźwięk idealny, bez żadnych przekształceń. B&O tworzy m.in. ekskluzywne rozwiązania dla Audi, BMW, Aston Martina oraz Mercedesa AMG. Duńska firma wyrosła z pięknego wzornictwa, perfekcyjnego rzemiosła i innowacyjnych technologii wciąż hołduje tym samym zasadom. Nic dziwnego, że na jej wyroby wciąż jest zapotrzebowanie.


Głośniki Bang & Olufsen to nie tylko wyjątkowa jakość dźwięku, ale też oryginalny design. Takimi głośnikami chce się chwalić Fot. Materiały prasoweGłośniki Bang & Olufsen to nie tylko wyjątkowa jakość dźwięku, ale też oryginalny design. Takimi głośnikami chce się chwalić Fot. Materiały prasowe

Wyznacznikiem luksusu bywa unikalność, rzecz stworzona wyłącznie dla konkretnego odbiorcy. Przedmiotem wielkiego pożądania zawsze był samochód, a jedną z najbardziej ekskluzywnych marek jest Audi. Znakiem rozpoznawczym jednego z najstarszych producentów samochodowych w Niemczech są cztery pierścienie. Historia marki sięga 1899 roku, kiedy to August Horch wraz z Carlem Benzem zakłada w Kolonii przedsiębiorstwo o nazwie Horch, produkujące luksusowe samochody osobowe. Kilka lat później Horch zakłada już własną fabrykę, którą nazywa Audi (od przetłumaczonego na łacinę własnego nazwiska).

W lipcu 1910 roku pierwszy pojazd o nazwie Audi opuszcza zakład. Każdy samochód Audi już sam w sobie jest ekskluzywny. Doskonałe materiały, najwyższy poziom wykonania, każdy szczegół dopracowany do perfekcji. Ale prawdziwym luksusem jest samochód dopasowany do własnych oczekiwań.

Możliwość indywidualizacji daje Audi exclusive. Wybierając dowolny kolor skórzanych tapicerek i lakierów, realizuje się własną wizję samochodu. Dzięki temu Audi staje się niepowtarzalne, bo możliwości kombinacji są praktycznie nieograniczone.

Zegarki i biżuteria od Cartiera są stałymi bywalcami czerwonych dywanów na całym świecie Fot. Materiały prasoweZegarki i biżuteria od Cartiera są stałymi bywalcami czerwonych dywanów na całym świecie Fot. Materiały prasowe

Pantera na pasku

Synonimem dóbr luksusowych jest marka Cartier, wytwarzająca ekskluzywną biżuterię i zegarki. Firmę założył w połowie XIX wieku skromny francuski jubiler Louis-François Cartier. Mając 27 lat stał się on właścicielem butiku dostarczającego biżuterię koronowanym głowom, gwiazdom kina, ludziom wyjątkowym. Firma zawsze starała się wyprzedzać trendy. To u Cartiera powstał np. zegarek na rękę, dziś znany jako Santos-Dumont. Cartier zaprojektował go dla swojego przyjaciela, Alberto Santos-Dumonta, pilota, który nie chciał puszczać sterów aeroplanu w czasie lotu, by sprawdzić godzinę na kieszonkowym zegarku. Cartier był także twórcą automatycznej bransoletki. Z marką kojarzony jest również deseń pantery na paskach zegarków - połączenie diamentów z kamieniami onyksu. Luksusowe wyroby łączą nowoczesne technologie z tradycyjnym wizerunkiem.

Kryształowy błysk

Kluczem do sukcesu rodziny Swarovskich było opracowanie takiego cięcia szkła, że dorównywało ono szlifom kamieni szlachetnych. Założyciel firmy Daniel Swarovski opatentował elektryczną maszynę służącą do obróbki i cięcia kryształowego szkła w 1892 roku. Markę Swarovski zbudował dzięki produkcji figurek zwierząt ze szlifowanego szkła, które poszukiwane są przez kolekcjonerów na całym świecie. Obok nich powstawała niezwykła biżuteria, mieniącą się niemal wszystkimi kolorami tęczy. Sięgnęły po nią znane projektantki, takie jak Chanel czy Schaparelli, ozdabiając nimi tworzone przez siebie kreacje. Suknie zdobione eleganckimi, ekskluzywnymi kryształami nosiły takie gwiazdy filmu jak: Marlena Dietrich, Marilyn Monroe czy Audrey Hepburn. Do dziś marka dba o najwyższą jakość, produkując szkło tylko we własnych fabrykach i utajniając receptury. Wiadomo jednak, że poza jakością szlifu, kryształki pokrywane są specjalnymi powłokami galwanicznymi. Dzięki temu uzyskiwane są niezwykłe efekty świetlne.

Kryształki Swarovskiego pojawiają się zarówno na przedmiotach użytkowych, dekoracyjnych, jak i na ubraniach i dodatkach Fot. Materiały prasoweKryształki Swarovskiego pojawiają się zarówno na przedmiotach użytkowych, dekoracyjnych, jak i na ubraniach i dodatkach Fot. Materiały prasowe

MEBLE WEDŁUG ARTYSTÓW

Hiszpańska marka BD Barcelona powstała w latach 70. XX wieku. Od samego początku firma stawiała na unikatowość, a nie masowość produktów. Meble marki wychodzą w limitowanych seriach i zawsze są najwyższej jakości. To bardziej są dzieła sztuki niż wytwory przemysłu. W latach 80. BD Barcelona stworzyła meble według projektów Antonia Gaudiego, a dziesięć lat później wprowadziła na rynek ekskluzywną kolekcję mebli i lamp inspirowaną twórczością Salvadora Dali. Luksus w wydaniu tej marki to spotkanie sztuki i designu. Nowe kolekcje tworzą wybitni projektanci, jak Jaime Hayon czy Doshi Levien. Ich prace są nieco ekscentryczne, a przez to wyjątkowe i efektowne.

Meble i dodatki do wnętrz od BD Barcelona Fot. Materiały prasowe

To tylko niektóre marki, które stawiają na luksus i tym właśnie zaskarbiły sobie serca milionów ludzi na świecie.

15 najlepszych pól golfowych w Polsce

- piękne krajobrazy, spektakularne projekty, prestiżowe turnieje

Golf już dawno przestał się kojarzyć ze sportem zamożnych mężczyzn w średnim wieku. Golfowa gorączka opanowała wszystkie pokolenia, które szlachetnej sztuki uczą się na dołkach najlepszych polskich pól. Sprawdź, gdzie wybrać się na trening albo turniej.

Największym na świecie amatorskim turniejem golfowym jest Audi Quattro Cup. Co roku gromadzi około sto tysięcy graczy z 54 krajów. Ostatni, 25 finał Audi quattro Cup World Final, odbył się na początku grudnia. Zwycięzcy krajowych turniejów kwalifikacyjnych spotkali się w meksykańskim Quivira Golf Club, gdzie na granitowych klifach i grzbietach wydm Półwyspu Kalifornijskiego rywalizowali o ostateczne zwycięstwo.

Polskę na finale w Meksyku reprezentowali Michał Kołubiec i Jakub Grzesiuk. Do Audi Quattro Cup nasz kraj dołączył w 2016 roku. Polski turniej eliminacyjny odbył się we wrześniu na polu golfowym Sobienie Królewskie Golf & Country Club, położonym niecałe 50 km na południe od Warszawy.

Na profesjonalnych, świetnie zaprojektowanych polach golfowych możemy grać nie tylko na Mazowszu. Poniżej przedstawiamy przewodnik po najlepszych polach golfowych w całym kraju.

Audi Quattro Cup Fot. Materiały partnera

  • Modry Las

    Modry Las

    Uznawane przez ekspertów za najlepsze w Polsce pole golfowe na 18 dołków (oraz jedno ze stu najlepszych na świecie), zaprojektowane przez światowej sławy golfistę, Gary’ego Playera, rozciąga się na obszarze aż 130 ha. Położone niedaleko Choszczna na południowy wschód od Szczecina szczyci się widokami tak pięknymi, że zachwycą nie tylko amatorów golfa. Okoliczne wzgórza porastają brzozowo-sosnowe lasy, a nieopodal znajduje się jezioro. Zgodnie ze światowymi standardami długość mistrzowskiego pola wynosi 6661 metrów (7400 jardów). Kto chce spędzić więcej czasu na zielonych polach, może zamieszkać w szwedzkich domkach. Początkujący gracze mogą poćwiczyć na 9-dołkowym Orlim Lesie; modrylas.pl

  • Rosa Private

    Rosa Private

    Pole golfowe w Konopiskach koło Częstochowy wymyślił Hans-Georg Erhardt, jeden z najlepszych projektantów w Europie, którego koncepcje regularnie zdobywają nagrody. 18 dołków, niezliczona liczba jezior oraz cztery rodzaje traw sprawiają, że dzień spędzony na polu pozwala poczuć się bliżej natury. Pole uchodzi za jedno z najbardziej zadbanych w Polsce za sprawą m.in. ręcznego koszenia greenów (miejsce wbicia piłki do dołka), wertykulacji i top dressingu, specjalnych programów nawożenia i oprysków; rosa.golf

  • First Warsaw Golf & Country Club

    First Warsaw Golf & Country Club

    Położone w Rajszewie, zaledwie 25 kilometrów od Warszawy, od 25 lat przyciąga amatorów i zawodowców. Zbudowane według projektu Jana Sederholma w 1991 roku jako pierwszy w powojennej Polsce obiekt golfowy uchodzi do dziś za jeden z najtrudniejszych w Polsce z racji obfitującego w przeszkody naturalnego położenia w Parku Narodowym Ławice Kiełpińskie w dorzeczu Wisły. Na miejscu znajdziemy 18-dołkowe pole klasy mistrzowskiej, jak również centrum treningu krótkiej gry. Ośrodek, w którym odbywają się prestiżowe turnieje, otaczają stawy i jeziora o łącznej wielkości 20 tysięcy metrów kwadratowych; firstwarsaw.pl

  • Postołowo Golf Club

    Postołowo Golf Club

    W 2002 i 2007 roku na polu położonym 30 km od Gdańska odbyły się Mistrzostwa Europy EGA. Trzykrotnie Postołowo było też gospodarzem Polish Open. Bez konieczności wykupywania członkostwa można tu dostać bilet na dzienną grę; postolowo.com

  • Sand Valley Golf & Country Club

    Sand Valley Golf & Country Club

    Jedno ze stu najlepszych pól w Europie kontynentalnej mieści się w Pasłęku, kilkanaście kilometrów na południowy wschód od Elbląga. Zaprojektowali je na 80 hektarach Finowie – Lassi Pekka Tilander i Tony Ristola, starając się, żeby fairwaye (miejsca lądowania) były rozległe, a greeny stanowiły wyzwanie dla graczy. Czym jeszcze wyróżnia się pole? Jak sama nazwa wskazuje, podłoże jest piaszczyste; sandvalley.pl

  • Kraków Valley Golf & Country Club

    Kraków Valley Golf & Country Club

    Usytuowane na 160 hektarach w podkrakowskich Paczółtowicach pole to 18-dołkowy kompleks rangi mistrzowskiej zaprojektowany przez Kalifornijczyka Rolanda Freama. Ośrodek czynny jest cały rok, a oprócz gry w golfa można tu też jeździć konno; golf.krakow.pl

  • Sierra Golf Club

    Sierra Golf Club

    Najlepsze mazurskie pole rozpościera się na 82 hektarach obok Wejherowa w otoczeniu Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Aż 26 stanowisk jest osłoniętych przed deszczem, dzięki czemu kapryśna pogoda nie ogranicza zapędów zdeterminowanych graczy; sierragolf.pl

  • Binowo Park Golf Club

    Binowo Park Golf Club

    Od 17 lat mieszkańcy Szczecina i okolic mogą ćwiczyć na 9-dołkowym polu treningowym albo 18-dołkowym mistrzowskim położonym w Puszczy Bukowej. Organizuje się tu m.in. turnieje firmowe, lekcje indywidualne i szkółkę juniorską; binowopark.pl

  • Amber Baltic Golf Club

    Amber Baltic Golf Club

    Jedno z najstarszych polskich pól golfowych zaprojektował na początku lat 90. Hans Georg Erhard w Kołczewie na wyspie Wolin, położonej 12 kilometrów od Międzyzdrojów. Organizowano tu już m.in. Mistrzostwa Polski Amatorów, Mistrzostwa Polski Juniorów, Indywidualne i Drużynowe Mistrzostwa Polski Zawodowców, Międzynarodowe Amatorskie Mistrzostwa Europy Kobiet oraz Drużynowe Mistrzostwa Europy Juniorów; abgc.pl

  • Chopin Golf SPA Szczytna

    Chopin Golf SPA Szczytna

    Jedno z najpiękniej położonych pól w Polsce mieści się w samym sercu Kotliny Kłodzkiej w otoczeniu Gór Stołowych. 9-dołkowe pole wyróżnia się różnymi typami nawierzchni. Już niedługo kompleks ma być powiększony o kolejne 9 dołków; golfspa.pl

  • Arłamów

    Arłamów

    W naturalnym krajobrazie Bieszczad kryje się się 9-dołkowe pole z driving range (czyli miejscem, w którym trenuje się swingi) o długości aż 300 metrów. Zadaszone platformy i niewielkie pole treningowe przyciągają początkujących golfistów; arlamow.pl

  • Srebrne Stawy

    Srebrne Stawy

    Górny Śląsk szczyci się polem w Bytomiu. Kompleks Armada, na którym mieszczą się Srebrne Stawy, wyróżniają duże różnice wysokości oraz przechyły terenu, co sprawia, że dołki są trudno dostępne, a w efekcie stanowią wyzwanie nawet dla zawodowców; srebrnestawy.pl

  • Wierzchowiska Golf & Country Club

    Wierzchowiska Golf & Country Club

    Na polu nieopodal Lublina, sąsiadującym z kompleksem pałacowym, każdy gracz może poczuć się jak szlachcic. W pałacowym parku mieści się 9 dołków, putting, chipping green i driving range. Przedzielone są wąskimi strumieniami i sennymi rozlewiskami wodnymi; wierzchowiska.pl

  • Przytok

    Przytok

    Hans George Eckhardt wykorzystał potencjał polodowcowego terenu niedaleko Zielonej Góry, wkomponowując pole w miejscowy krajobraz otoczony granicą lasu. Oprócz 9-dołkowego pola mieści się tu także jedna z najlepszych stref treningowych w Polsce z 3-dołkową akademią golfa; przytokgolfresort.pl

Te dzieła sztuki są ekstremalnie drogie

- zobaczysz je właśnie w Polsce

Niektóre dzieła sztuki są wyceniane na zawrotne sumy, inne są uważane powszechnie za bezcenne. Wiele z nich można znaleźć w Polsce. Podpowiadamy, gdzie są ukryte i ile kosztują.

Ile może być warte dzieło sztuki? Odpowiedź oczywiście nie jest jednoznaczna. Wszystko zależy od kilku czynników. Uznaje się jednak, że dzieło sztuki warte jest tyle, ile ktoś jest gotów za nie zapłacić. Te absolutnie najdroższe, które w ogóle można było kupić na własność, obecnie należą najczęściej do rodzin szejków z Kataru, opływających w petrodolary. Wydanie jednorazowo 250 czy 300 milionów dolarów nie stanowi dla nich wielkiego wyzwania. Równie majętni są rosyjscy przedsiębiorcy, którzy również gustują w najdroższych dziełach sztuki na świecie.
Jednak to, co dostaje się w prywatne ręce, rzadko kiedy mogą później zobaczyć zwykli ludzie. Dlatego też o dziełach sztuki zgromadzonych w muzeach raczej nie mówi się w kategoriach cen, ale patrzy się, na ile zostały one ubezpieczone.

Zwłaszcza, że większość jest naprawdę bezcenna - nie da się przeliczyć, ile warta jest Mona Lisa dla Francuzów, tak samo jak trudno jest wycenić Bitwę pod Grunwaldem z Muzeum Narodowego w Warszawie. Na szczęście, akurat tego rodzaju bezcenne arcydzieła najpewniej nigdy nie zostaną wystawione na żadną aukcję. Warto jednak wiedzieć, gdzie można w Polsce zobaczyć na własne oczy najdroższe i najbardziej prestiżowe dzieła sztuki.
Przygotowaliśmy zatem specjalną listę. Można niekiedy natrafić na niektóre pozycje podczas aukcji dzieł sztuki, gdzie osiągają naprawdę zawrotne sumy.

Obrazy Romana Opałki w kolekcji Spectra Art Space Fundacji Rodziny Staraków

Dzieła Romana Opałki osiągają zawrotne sumy na polskich aukcjach. Od końca 2016 roku wciąż żadne dzieło na polskim rynku sztuki nie przebiło ceny jego "Detalu 3 065 461 – 3 083 581" ze słynnej serii "obrazów liczonych" - nabywca kupił go za 2,3 miliona złotych.
Nie trzeba wydawać aż tyle pieniędzy, żeby zobaczyć obrazy tego konceptualisty. Można pojechać na warszawski Dolny Mokotów.

Fot. CC by 3.0Fot. CC by 3.0
  • Fundacja Rodziny Staraków, Warszawa Fot. Agencja Gazeta

  • Roman Opałka, Fot. Bobby Bri, Flickr

  • Roman Opałka, "Autoportret" 1965|2011

Spectra Art Space Fot. Materiały prasoweSpectra Art Space Fot. Materiały prasowe

W Spectra Art Space, w nowoczesnym budynku przy ulicy Bobrowieckiej 6, można zobaczyć dzieła sztuki współczesnej z kolekcji Fundacji Rodziny Staraków. Znajdziemy tam nie tylko 6 obrazów Romana Opałki, ale również rzeźby Magdaleny Abakanowicz, obrazy Wojciecha Fangora, Jerzego Nowosielskiego i innych najważniejszych polskich artystów z ostatniego wieku. To miejsce inne niż tradycyjne muzea ze sztuką współczesną, głównie za sprawą nowoczesnego i pięknego budynku, w którym są prezentowane.

Rzeźby Katarzyny Kobro – Sala Neoplastyczna Muzeum Sztuki w Łodzi

Katarzyna Kobro była jedną z najważniejszych polskich rzeźbiarek XX wieku. Jej dzieła można podziwiać w przestrzeni specjalnie do tego zaprojektowanej – w Sali Neoplastycznej w Muzeum Sztuki w Łodzi. Zaprojektował ją w 1948 roku Władysław Strzemiński, prywatnie mąż Katarzyny Kobro (przez pewien czas). Jej rzeźby i jego obrazy, jak również dzieła innych polskich artystów sztuki współczesnej, znalazły w Łodzi najlepsze dla siebie miejsce. Sala Neoplastyczna jest bowiem stworzona do tego, żeby pokazywać w niej sztukę nowoczesną.

  • Katarzyna Kobro, "Kompozycja przestrzenna" Fot. Materiały prasowe

    Katarzyna Kobro, "Kompozycja przestrzenna" Fot. Materiały prasowe

  • Katarzyna Kobro, "Kompozycja przestrzenna" Fot. Materiały prasowe

    Katarzyna Kobro, "Kompozycja przestrzenna" Fot. Materiały prasowe

  • Katarzyna Kobro, "Kompozycja przestrzenna" Fot. Materiały prasowe

    Katarzyna Kobro, "Kompozycja przestrzenna" Fot. Materiały prasowe

Rzeźby Katarzyny Kobro niekiedy trafiają na aukcje. Ich ceny zaczynają się nawet od 300 tysięcy złotych. Wiele jej prac zaginęło w czasie wojny, niektóre trzeba było zrekonstruować na podstawie samych opisów i rysunków, część przepadła bezpowrotnie, pomimo wysiłku córki rzeźbiarki, Niki Strzemińskiej. W Łodzi dla Katarzyny Kobro miejsce musiało się znaleźć również po generalnym remoncie i rekonstrukcji wnętrza w ostatnich latach.

Warszawa, Spectra Art Space
Nowa eksperymentalna przestrzeń dedykowana sztuce współczesnej, która powstała z inicjatywy Fundacji Rodziny Staraków. Jest ukierunkowane na pokazywanie wydarzeń i zjawisk, napięć i stosunków znamiennych dla współczesnego świata, zapraszając do ich interpretacji wybitnych artystów.
Kraków, Galeria Starmach
Galeria Starmach – galeria sztuki w Krakowie, założona w roku 1989 przez małżeństwo historyków sztuki: Teresę i Andrzeja Starmachów. Pierwszą siedzibą galerii była kamienica Pod Orłem przy Rynku Głównym.
Tarnów, Mościce
Wilhelm Sasnal wychował się w Mościcach. Krążące między mieszkańcami dzielnicy opinie o zagrożeniu wynikającym z mieszkania w sąsiedztwie fabryki produkującej niebezpieczne chemikalia zainspirowały go do stworzenia pomnika upamiętniającego to poczucie zagrożenia.
Łódź, Muzeum Sztuki
Muzeum w Łodzi, którego główną osią programową jest badanie i prezentowanie sztuki awangardowej oraz progresywnych zjawisk artystycznych. Instytucja posiada trzy oddziały: ms1, ms2 oraz Muzeum Pałac Herbsta
  • Sasnal (bez tytułu) 1999 Fot. CC BY 3.0

    Sasnal (bez tytułu) 1999 Fot. CC BY 3.0

  • Sasnal Gaddafi 2 Tate Gallery Londyn Fot. Flickr by FaceMePLS

    Sasnal Gaddafi 2 Tate Gallery Londyn Fot. Flickr by FaceMePLS

  • Sasnal (bez tytułu) Fot. CC BY 3.0

    Sasnal (bez tytułu) Fot. CC BY 3.0

Wilhelm Sasnal – Tarnów, Mościce

Wilhelm Sasnal należy do najbardziej rozpoznawalnych młodych polskich artystów ostatnich lat. Jego dzieła można zobaczyć w wielu muzeach w całej Polsce, jak również w galeriach sztuki na całym świecie. Niekiedy można je kupić na aukcjach. Ale jest jedno miejsce szczególne, w którym jego rzeźby i obrazy nabierają wyjątkowego wydźwięku. To... Tarnów, a dokładniej jedna z dzielnic miasta – Mościce.
Czemu akurat Tarnów? To rodzinna miejscowość artysty. To tutaj wraca i darzy to miasto specjalnymi względami. Zaledwie kilka lat temu zaangażował się w projekt "Tarnów. 1000 lat nowoczesności".

Stworzył wtedy rzeźbę z betonowych kręgów umoczonych w smole. Tę i niektóre inne instalacje, stworzone w ramach projektu, wciąż można oglądać w Tarnowie w różnych miejscach w przestrzeni miejskiej. Nad popularyzacją sztuki współczesnej w mieście czuwa Biuro Wystaw Artystycznych.

Obrazy Jerzego Nowosielskiego - Kraków, Galeria Starmach

Obrazy Jerzego Nowosielskiego, zaraz po "Serii liczonej" Romana Opałki, osiągają najwyższe ceny na polskich aukcjach dzieł sztuki. Krakowska Galeria Starmach jest najlepszym miejscem, w którym można niekiedy zobaczyć te dzieła, których nigdy nie widział nikt prócz malarza i ich nabywcy. Andrzej Starmach za życia artysty był jego przyjacielem i marszandem, po śmierci Nowosielskiego nabył w całości jego spadek. Skupuje i odsprzedaje na aukcjach obrazy - w tym również dzieła Nowosielskiego. W Galerii Starmach wystawia te najlepsze, niekiedy na krótką chwilę, zanim zostaną sprzedane w kolejne ręce.

  • Jerzy Nowosielski, bez tytułu (kobiety niebieskie), sygn. 4/XV Fot. CC BY 3.0

    Jerzy Nowosielski, bez tytułu (kobiety niebieskie), sygn. 4/XV Fot. CC BY 3.0

  • Jerzy Nowosielski, bez tytułu (kobiety w czerwieni), sign. E/A Fot. CC BY 3.0

    Jerzy Nowosielski, bez tytułu (kobiety w czerwieni), sign. E/A Fot. CC BY 3.0

  • Jerzy Nowosielski, bez tytułu (abstrakcja niebieska), sygn. XIIIXV Fot. CC BY 3.0

    Jerzy Nowosielski, bez tytułu (abstrakcja niebieska), sygn. XIIIXV Fot. CC BY 3.0

Wyprawa do krakowskiej galerii nie będzie bezcelowa nawet, jeśli nie traficie akurat na ekspozycję Nowosielskiego. W Galerii zawsze można obejrzeć dzieła klasyków polskiej sztuki współczesnej, niekiedy również światowej.

Grafiki Wojciecha Fangora – druga linia metra, Warszawa

Dzieła Wojciecha Fangora na polskich aukcjach osiągają zawrotne sumy. Ponad pół miliona złotych - tyle kosztował w 2014 roku obraz "M 15". W ostatnich latach jego najbardziej znanym projektem stała się największa na świecie podziemna galeria sztuki, zlokalizowana w Warszawie. Mowa oczywiście o drugiej linii metra. Ściany każdej ze stacji udekorowano ogromnymi grafikami artysty.
Jest to projekt unikatowy nie tylko na skalę Polski, ale wręcz całego świata. Dzięki współpracy miasta z artystą na każdej stacji M2, oddanej do użytku w 2015 roku, można podziwiać kolorowe mozaiki. Zanim zostaną oddane do użytku kolejne stacje, które są wciąż w budowie, M2 stanowi zamknięty projekt artystyczny. Warto go zobaczyć na własne oczy, bowiem zdjęcia zdecydowanie nie oddają rozmachu Fangora. Sam artysta mówił, że ogrom przestrzeni, jaką oddano mu do zagospodarowania, pozwolił mu na wyzwolenie "olbrzymich możliwości działania wizualnego"

Wojciech Fangor, II linia metra, Fot. Agencja Gazeta i gapla.fn.org.pl/

Innowacyjne jak nowe Audi A8

Nowe Audi A8 wprowadza niemiecką markę w zupełnie nową erę. Flagowa limuzyna to nie tylko stylistyka inspirowana przepięknym konceptem Prologue, ale też rewolucyjne, naszpikowane technologiami, luksusowe wnętrze oraz zaawansowane, nowoczesne systemy, których do tej pory nie wykorzystano w żadnym produkcyjnym samochodzie. To przełomowy model dla całego segmentu limuzyn.

Bawaria

– tam każda chwila jest ekscytująca

Imponujące zamki, raj dla miłośników muzyki i sztuki, przyrodnicza oaza dla poszukujących chwili oddechu, ale też odrobina luksusu. To wszystko i jeszcze więcej znajdziecie w Bawarii – największym landzie Niemiec i jednym z najbardziej różnorodnych.

Jeśli chcecie odwiedzić Niemcy, ale nie do końca jesteście pewni, gdzie najlepiej pojechać, polecamy wam Bawarię. Decydując się na ten land, nie będziecie musieli wybierać, czy chcecie zwiedzać zabytki, spróbować doskonałej kuchni czy odpocząć na łonie natury. Bo wszystko to w Bawarii znajdziecie.

Bastion koneserów sztuki

Jednym z miejsc, od którego możecie zacząć swój pełen przeżyć urlop w Bawarii, jest miasto Bayreuth na północy landu. Nie pomijajcie go zwłaszcza, jeśli bardzo zależy wam na poznaniu wyjątkowego, artystycznego oblicza kraju naszych zachodnich sąsiadów. Nie będzie przesadą, jeśli powiemy, że Bayreuth jest obowiązkiem dla koneserów sztuki.

Wnętrze Opery Margrabiów Fot. Dbopp CC BY-SA 3.0Wnętrze Opery Margrabiów Fot. Dbopp CC BY-SA 3.0

To właśnie tam znajduje się pretendująca do miana najpiękniejszej i jedna z najlepiej zachowanych oper barokowych w Europie – XVIII-wieczna Opera Margrabiów. Jej unikalność zauważyło m.in. UNESCO, wpisując ją na listę światowego dziedzictwa. Budynek z całym swoim bogatym wnętrzem został też uznany za jeden za 100 najciekawszych zabytków w Niemczech. Wiele osób może uznać to za banalny frazes, ale po wejściu do przepięknej sali teatralnej zapiera dech w piersiach, a z zachwytu może przeniknąć was niejeden dreszcz. Wnętrze w całości wykonane jest z drewna, co może nie brzmieć zachęcająco, ale w rzeczywistości przepełnione jest bogatymi i misternymi zdobieniami przedstawiającymi anioły czy amory, a także wspaniałymi freskami.
Obecnie opera przechodzi renowację i będzie czynna z powrotem w kwietniu 2018 roku. Nie będzie możliwości umówienia się na wycieczkę z przewodnikiem, ale goście, po obejrzeniu multimedialnego przedstawienia, będą mogli zwiedzić to wyjątkowe miejsce samodzielnie.

Ermitaż w Bayreuth Fot. Wikimedia commonsErmitaż w Bayreuth Fot. Wikimedia commons

Wspaniale prezentuje się też Ermitaż będący letnią rezydencją margrabiny Wilhelminy, w którym mogła odnaleźć spokój i odciąć się od trudów dworskiego życia. Nam historyczny pałac swoim wyglądem przywodzi na myśl równie zachwycające miejsce, jakim jest plac Hiszpański w Sewilli. Arkady i kolumny idealnie wkomponowują się w przypałacowy park, a zwiedzający wprost nie mogą zdecydować się, w którą stronę skierować obiektyw aparatu. Na pewno trzeba tam zajrzeć do wewnętrznej groty, zobaczyć fontannę, oranżerię i świątynię słońca poświęconą greckiemu bogu Apollo.

Nie macie jeszcze dość sztuki i zabytków? W takim razie przenieście się do zamku i parku Fantaisie wybudowanym w XVIII wieku, a obecnie służącym jako siedziba pierwszego niemieckiego Muzeum Sztuki Ogrodniczej. Historię tego rzemiosła można poznać, dzięki zgromadzonym tam licznym eksponatom, zaaranżowanym ekspozycjom czy filmom krótkometrażowym. W tym miejscu znajduje się też replika gabinetu stworzonego przez braci Heinricha Wilhelma i Johanna Friedricha Spindlerów z wykorzystaniem tzw. intarsji, czyli techniki zdobniczej polegającej na tworzeniu obrazu przez wykładanie powierzchni drewnianych przedmiotów innymi rodzajami drewna.

Schronienie w bawarskich Alpach

W taki sposób można opisać znajdujący się w dolinie w paśmie Wetterstein zamek Elmau. Jego ogromną zaletą jest między innymi położenie. Wokół twierdzy nie tylko rozciąga się malowniczy krajobraz. Została ona wzniesiona w odludnym miejscu, mając dawać spokój i wytchnienie odwiedzającym go intelektualistom i artystom. Z tego powodu zamek szczególnie upodobali sobie politycy z całego świata, którzy już kilkakrotnie spotykali się tam na ważnych wydarzeniach dyplomatycznych.

Biorąc pod uwagę wiekowość tego typu budowli, zamek powstał nie tak dawno temu, bo 1916 roku. Istnieje więc niewiele ponad 100 lat. Jego właścicielem był Johannes Müller , który jednak stracił zamek po wojnie w wyniku oskarżeń. Niedługo później zmarł i nie doczekał już czasów, kiedy jego rodzina odzyskała cenną rezydencję, przekształcając ją w luksusowy hotel z kompleksem spa. Jeśli chcielibyście zdecydować się na wypoczynek u stóp bawarskich Alp, musicie przygotować się na wydatek rzędu 500 euro za noc!

Główne wejście do Zamku Elmau Fot. CC BY-SA 3.0Główne wejście do Zamku Elmau Fot. CC BY-SA 3.0

Świat przeżyć w Ingolstadt

Prawdziwym symbolem Bawarii jest również marka Audi z siedzibą w Ingolstadt. Na początku nowego millenium, w 2000 roku, powstało tam niezwykłe, ekskluzywne miejsce, który miłośnikom motoryzacji pozwala przenieść się do świata przeżyć – Audi Forum Ingolstadt. Rocznie odwiedza je prawie pół miliona osób, a na jego terenie odbywa się blisko 1500 imprez.

Siedziba Audi w Ingolstadt Fot. Materiały partnera

Kompleks mieści się aż na 77 tysiącach metrów kwadratowych. I naprawdę jest z czego wybierać: można zobaczyć wystawione tam najnowsze modele Audi, zwiedzić muzeum motoryzacji z setkami eksponatów dokumentujących historię i osiągnięcia tej branży, wybrać na wycieczkę po zakładzie produkcyjnym, a nawet „przejechać się” najwspanialszymi modelami Audi, korzystając z interaktywnego symulatora jazdy.

Znalezienie czegoś zarówno dla ciała, jak i dla duszy, nie jest w Audi Forum Ingolstadt problemem. Odbywają się tam koncerty największych gwiazd światowej sławy – wystąpił tam m.in. Sting. Melomanów zachwycą też organizowane na terenie kompleksu klimatyczne koncerty muzyków jazzowych.

A skoro mowa o ciele, idealnym dopełnieniem tego motoryzacyjnego raju jest oczywiście wspaniała kuchnia, którą zapewniają znajdujące się tam restauracje i kawiarnie.

Spod znaku Michelin

Pozostając w temacie kulinariów, przenosimy się do Norymbergi, gdzie o pokrzepienie ciała dba restauracja Essigbratlein nagrodzona aż dwiema prestiżowymi gwiazdkami Michelin. Nieduży lokal ukryty w klimatycznej, staromiejskiej kamienicy, przyciąga nie tylko swoją niepowtarzalną atmosferą, ale przede wszystkim, jak zauważa przewodnik Michelin, wyróżniającą się wyrazistą kuchnią, która jest czymś nietypowym i odmiennym w niemieckiej gastronomii.

Restauracja jest chętnie odwiedzana, jej popularność sprawia, że często zarezerwowana jest w całości. Aby więc wasze podniebienia mogły napawać się wspaniałym smakiem tamtejszych szefów kuchni, musicie zrobić rezerwację dużo wcześniej. A jest o co walczyć, bo według opinii zamieszczonej w przewodniku, talent i profesjonalizm szefa kuchni i jego zespołu odwzierciedlają fachowo przygotowane potrawy – wyrafinowane i często bardzo oryginalne.

Co znajduje się w menu? Karta nie jest bardzo rozbudowana, co ułatwia wybór dania. Choć patrząc na to, co serwują w Essigbratlein, mimo wszystko nie jest łatwo się zdecydować. Możecie wybrać np. pstrąga z cytrynową kiszoną kapustą, ziemniaki z duszonym selerem, kalarepę z orzechami czy kaczkę z kapustą. Cena czterodaniowego zestawu w ciągu dnia to 85 euro, a wieczorem 122 euro.

Essigbratlein Fot. Materiały prasoweEssigbratlein Fot. Materiały prasowe

Na krańcu świata

Poczujecie się tak, jeśli wybierzecie się na spektakularnie wyglądającą i gwarantującą wspaniałe widoki platformę Alpspix. Na wysokości ponad 50 metrów nad nad stacją górską kolejki Alpspitzbahn rozciągają się kilkunastometrowe tarasy widokowe zawieszone nad przepaścią. Wystarczy, że postawicie na nich stopę, a już doświadczycie niezapomnianych przeżyć.

Nie tylko ze względu na rozciągającą się stamtąd niesamowitą panoramę – stalowe ramiona mają ażurową podłogę, aby zimą mógł przelatywać przez nią śnieg. Na końcu platformy zamontowana została szklana ściana, umożliwiająca turystom niczym nieograniczone podziwianie wspaniałych widoków.

Równie niesamowitych przeżyć dostarcza góra Zugspitze będąca najwyższym szczytem Niemiec. Wiodą na nią liczne szlaki, można ją zdobyć również, korzystając z kolejek górskich – najnowsza ma zostać otwarta jeszcze w grudniu 2017 roku. Co roku na Zugspitze wspinają się setki tysięcy turystów, których przyciągają przepiękne widoki na skaliste, często ośnieżone szczyty Alp Bawarskich. Nie powinno to dziwić, bo przy dobrej widoczności można podziwiać kilkaset szczytów Niemiec, Austrii, Włoch i Szwajcarii.
Na szczycie znajduje się stacja meteorologiczna oraz ponad stuletnie schronisko Munchener Haus. Nie brakuje też restauracji i sklepów z pamiątkami, przez co niektórzy uważają, że Zugspitze stało się mocno skomercjalizowane. Niemniej jednak, dla niesamowitych przeżyć warto wybrać się na jego wierzchołek.

Górny Las Bawarski Fot. Domena publicznaGórny Las Bawarski Fot. Domena publiczna

W Bawarii jest jeszcze co najmniej jedno miejsce, które na miłośnikach dzikiej natury z pewnością wywrze duże wrażenie. To Las Bawarski z tamtejszym jeziorem Kleiner Arbersee, pływającymi wyspami i ścieżką turystyczną „Treetop”.


Jezioro znajduje się w samym sercu ogromnego rezerwatu przyrody Górny Las Bawarski. Nad jego brzeg możecie zrobić sobie przyjemny spacer, a jeśli macie napięty program zwiedzania, skorzystać z kolejki Arberseebahn, która kursuje od parkingu Bayerwald-Tierpark w Lohberg do restauracji Seehäusl bezpośrednio nad jeziorem. Z akwenem nierozerwalnie związane są pływające wyspy. To nic innego, jak ogromne połacie roślin, które w wyniku sztucznego spiętrzenia jeziora o jeden metr, oderwały się od dna i teraz swobodnie dryfują po jego powierzchni. Wyspy mają grubość od 1,5 do 3,5 metra, ale mimo to nie nadają się do chodzenia po nich.

Przechadzka wśród koron drzew

Las Bawarski to prawdziwa skarbnica przyrodniczych atrakcji. Kolejną z nich jest wyjątkowa ścieżka wiodąca pomiędzy wierzchołkami drzew. Drewniana konstrukcja składa się z 27 kolumn i położona jest na wysokości od 8 do 25 metrów nad ziemią. Masywne, drewniane filary i solidne balustrady zapewniają bezpieczeństwo turystom spacerującym po ścieżce. Jako, że chodnik pośród koron został wybudowany w całości z drewna, harmonijnie współgra z naturalnym otoczeniem. Ścieżka ma 1300 metrów, a na jej trasie rozmieszczone zostały tablice informacyjne m.in. o gatunkach zwierząt zamieszkujących Las Bawarski.

Fot. Shutterstock

Zwieńczeniem ścieżki jest 44-metrowa wieża widokowa. Wyróżnia się nie tylko swoją formą, ale też sposobem, w jaki została zbudowana i wkomponowana w wiekowe jodły i buki porastające teren. Rampa, którą wchodzi się na szczyt wieży, na odcinku 500 metrów wije się wokół pni drzew, nie naruszając ich. Jednocześnie daje to odwiedzającym możliwość obserwowania najrozmaitszych form życia – od korzeni aż po korony drzew.

Ścieżka otwarta jest przez cały rok. Z jej szczytu rozciąga się panorama Lasu Bawarskiego i Czeskiego, widać jeziora Lusen i Rachel, a przy dobrej pogodzie można dopatrzeć się nawet północnej grani Alp. Na ścieżce znajdują się udogodnienia dla osób niepełnosprawnych i rodziców z wózkami dziecięcymi – mogą oni wjechać na platformę na wysokości 40 metrów. Ostatnie 4 metry da się pokonać niestety tylko schodami.

  • Wieża widokowa Fot. CC BY 3.0

    Wieża widokowa Fot. CC BY 3.0

  • Wieża widokowa Fot. CC BY 3.0

    Wieża widokowa Fot. CC BY 3.0

  • Wieża widokowa Fot. CC BY 3.0

    Wieża widokowa Fot. CC BY 3.0

Najbardziej luksusowe hotele

na świecie

Luksus ma różne oblicza. Może ociekać złotem, może dawać zmysłową przyjemność, pozwalać odetchnąć od zgiełku lub przeciwnie, być w centrum życia wielkiego miasta. Luksusowe hotele mogą także przybierać bardzo zróżnicowane formy. Oto kilka przykładów.

1. Termy w Vals, Szwajcaria

Czyste alpejskie powietrze i gorące źródła z leczniczą wodą – to idealne warunki na wypoczynek i odprężenie. Ale to nie wszystko, co oferują termy w Vals, w szwajcarskim kantonie Gryzonia. Budynek z basenami zaprojektował tu bowiem laureat Nagrody Pritzkera Peter Zumthor, a realizacja ta jest uważana za jedną z najważniejszych i najlepszych w jego dorobku. Surowe, chłodne, kamienne ściany prostych brył, echo, niosące chlupot wody, zapach i refleksy światła, odbijającego się od tafli basenów – wszystko to powoduje, że termy w Vals są jednym z najbardziej zmysłowych budynków, jaki kiedykolwiek powstał.
https://7132therme.com

Termy w Vals Fot. Sanja B., domena publicznaTermy w Vals Fot. Sanja B., domena publiczna

2. Trump Hotel w Las Vegas

Przepych w stylu Donalda Trumpa nie odpowiada każdemu. Hotele z sieci, stworzonej przez obecnego prezydenta USA utrzymane są w stylistyce, balansującej na granicy kiczu, a nierzadko tę granicę przekraczającej. Trump Hotel w Las Vegas – to złota (dosłownie!) wieża: wszystkie okna w tym 190-metrowym gmachu zostały od zewnątrz pokryte 24 karatowym złotem. Oddany do użytku w 2008 roku wysokościowiec mieści 1282 pokoje.
Więcej zdjęć: www.trumphotels.com [ zdjęcia w zakładce Press na stronie]

3. Encore i Wynn, Las Vegas

Encore i Wynn – to dwa bliźniacze hotele, stojące obok siebie przy naszpikowanej hotelami i kasynami ulicy Las Vegas Strip. Gmachy liczą ponad 190 metrów wysokości, w obu łącznie znajduje się 4750 pokoi. Jak przystało na centrum Las Vegas, aby przyciągnąć majętnych klientów, w obu hotelach znajduje się sporo atrakcji (nie licząc kasyn, nocnych klubów, licznych restauracji czy barów. W Wynn można poszaleć na zakupach: jest luksusowy salon samochodowy Ferrari – Maserati, a także pasaż z butikami najdroższych marek świata (m.in. Cartier, Chanel, Christian Dior, Louis Vuitton). W tym samym hotelu odpocząć można nad ogromnym jeziorem z wodospadem. Encore słynie z klubów i barów z basenami, a także z superluksusowych apartamentów (dwa największe liczą po 330 i 500m2 powierzchni).
Więcej zdjęć: www.wynnlasvegas.com

Fot. ShutterstockFot. Shutterstock

4. Hotel na drzewie w Harads w Szwecji

Luksus można rozumieć na wiele sposobów. Dla jednych szczytem marzeń będzie wielki, złocony apartament hotelowy z basenem, dla innych – chwila spokoju na łonie natury. Ci drudzy na pewno dobrze by się poczuli w hotelu w miejscowości Harads w Szwecji. Ukryty w lesie, składa się z kilku domków. zawieszonych na drzewach. Projekt tego niezwykłego hotelu opracowała pracownia Tham & Videg?rd Arkitekter, każdemu z wiszących pawilonów nadając inną formę (jest domek inspirowany ptasim gniazdem, jest taki, pokryty lustrami, jeszcze inny przypomina statek kosmiczny). Może nie ma w tym hotelu luksusów z pięciogwiazdkowych kurortów, jest jednak ukojenie, jakie daje kontakt z naturą.
Więcej zdjęć: www.treehotel.se

Hotel na drzewie, Harads Fot. Detlef Schobert, Flickr CC BY-ND 2.0Hotel na drzewie, Harads Fot. Detlef Schobert, Flickr CC BY-ND 2.0
Hotel na drzewie, Harads Fot. Detlef Schobert, Flickr CC BY-ND 2.0Hotel na drzewie, Harads Fot. Detlef Schobert, Flickr CC BY-ND 2.0
Hotel na drzewie, Harads Fot. Detlef Schobert, Flickr CC BY-ND 2.0Hotel na drzewie, Harads Fot. Detlef Schobert, Flickr CC BY-ND 2.0
Hotel na drzewie, Harads Fot. Detlef Schobert, Flickr CC BY-ND 2.0Hotel na drzewie, Harads Fot. Detlef Schobert, Flickr CC BY-ND 2.0

5. 8 Spruce Street, Nowy Jork

76-kondygnacyjny wieżowiec, projektu Franka Gehry’ego oddano do użytku w lutym 2011 roku. Gmach stanął na Dolnym Manhattanie, w pobliżu Mostu Brooklińskiego, w jednej z najbardziej prestiżowych i luksusowych lokalizacji na świecie. W wieżowcu znalazły się lokale mieszkalne, udostępniane na różnych zasadach. Są tu apartamenty do wynajęcia, są też klasyczne pokoje hotelowe. Jednym z magnesów, przyciągających najemców, jest z pewnością fantazyjna, lśniąca i pofalowana elewacja wieży, nasuwająca skojarzenia z lejącą się wodą.
Ze względu na nazwisko architekta, wieżowiec często nazywany jest „New York by Gehry”.
Więcej zdjęć: http://newyorkbygehry.com

Nowy Jork Fot. CC BY 3.0

6. Burj Al Arab, Zjednoczone Emiraty Arabskie

W poszukiwaniu luksusowych hoteli warto wybrać się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W ostatnich latach powstało tam wiele hoteli, które poza tradycyjnym noclegiem oferują niezliczoną ilość wygód i atrakcji (niektóre nie są włączane do międzynarodowego systemu oceny hoteli za pomocą gwiazdek, bo ich właściciele twierdzą, że wykraczają daleko poza tę skalę). Burj Al Arab jest jednym z pierwszych znanych obiektów hotelowych w tamtej części świata. Powstał w 1999 roku na odsuniętej na 280 metrów od brzegu sztucznej wyspie. Gmach ma 210 metrów wysokości, co czyni go jednym z najwyższych hoteli świata. Kształtem budowla przypomina wypełniony wiatrem żagiel. Projekt obiektu powstał w pracowni Atkins, a wśród jej atrakcji (poza położeniem na morzu i oszałamiającym widokiem z okien) jest m.in. wysokie na 180 metrów atrium.
Więcej zdjęć: www.jumeirah.com/en/hotels-resorts/dubai/burj-al-arab

Marquęs de Riscal Hotel Fot. Nicola, Wikimedia CC BY-SA 3.0Marquęs de Riscal Hotel Fot. Nicola, Wikimedia CC BY-SA 3.0

7. Hotel Marqués de Riscal w Hiszpanii

Hotel Marqués de Riscal powstał w 2006 roku w miejscowości Elciego, w baskijskim regionie Rioja Alavesa. Za sprawą charakterystycznej bryły zapewne każdy łatwo odgadnie, kto ów hotel zaprojektował. Frank Gehry na zamówienie właścicieli winnicy opracował dla nich projekt niewielkiego hotelu, który miał przypominać sylwetką słynne Muzeum Guggenheima w Bilbao. Dzięki tej inwestycji do winiarni ściągają nie tylko koneserzy wina, ale i ekspresyjnej architektury. Trzeba powiedzieć, że rozfalowany, blaszany dach, wieńczący hotel wygląda zaskakująco wśród porośniętych krzewami winogron zielonych wzgórz.
Więcej zdjęć: www.hotel-marquesderiscal.com

8. Więcej zdjęć: Bella Sky Comwell w Kopenhadze

Zbudowany w 2011 roku w dzielnicy Kopanhagi, ?restad, hotel – to dzieło znanej duńskiej pracowni 3XN. Obiekt składa się z dwóch budynków, z których każdy na 76,5 metrów wysokości. Oba gmachy są o 15 stopni odchylone na zewnątrz od pionu – z daleka wyglądają, jakby „odsuwały się” od siebie. Scala je natomiast biegnący na wysokości najwyższego piętra prosty łącznik.
Hotel jest bardzo nowoczesny i łączy w sobie różne funkcje. Poza pokojami hotelowymi są tu sale kongresowe i konferencyjne – dynamiczna sylwetka budynku dobrze koresponduje z biznesowymi naradami.
www.acbellaskycopenhagen.dk

Bella Sky Comwell Fot. lglazier618, Wikimedia CC BY 2.0Bella Sky Comwell Fot. lglazier618, Wikimedia CC BY 2.0

Hotel Puerta America, Madryt Fot. Dreamtours.pl

9. Hotel Puerta America, Madryt

Ten hotel – to raj dla koneserów architektury. Każde z pieter w budynku zaprojektował tu inny twórca. Penthouse na trzynastej kondygnacji – to dzieło Jeana Nouvela, Francuz jest też autorem wystroju piętra dwunastego. Na 10. piętrze zobaczyć można realizację Araty Isozakiego, a 9. - Richarda Gluckmana. Piętro 8. zaprojektowała Kathryn Findlay, 7. - Ron Arad, 6. - Marc Newson. Piąta kondygnacja – to projekt pracowni Victorio & Lucchino, czwarta - Plasma Studio. Trzecie piętro zaprojektował David Chipperfield, drugie - Norman Foster, pierwsze - Zaha Hadid. Nietrudno się domyślić, że każda z hotelowych kondygnacji wygląda inaczej i na każdej zaleźć można inne „smaczki”. Jak w tym bogactwie architektonicznych form zdecydować, na którym piętrze wynająć pokój?
Więcej zdjęć: www.hoteles-silken.com/en/hotel-puerta-america-madrid

Hotel Puerta America, Madryt Fot. Materiały prasoweHotel Puerta America, Madryt Fot. Materiały prasowe
The Oberoi, Gurgaon Fot. Materiały prasoweThe Oberoi, Gurgaon Fot. Materiały prasowe

10. The Oberoi, Gurgaon

Choć hotel Oberoi znajduje się na obrzeżach jednego z największych miast świata, New Dehli (miejscowość Gurgaon należy administracyjnie do tzw. narodowego regionu stołecznego, liczącego 46 milionów mieszkańców), oferuje swoim gościom ciszę i spokój. Zbudowany w 2011 roku wg projektu pracowni RSP Architects Planner and Engineers hotel zajmuje teren 3,6 hektara. Choć położony jest 15 minut drogi od lotniska, wydaje się raczej egzotyczną oazą, osłoniętą przed gęstą zieleń od gwaru cywilizacji. Poza luksusowymi apartamentami w hotelu są m.in. baseny i kluby, a także sale konferencyjne i gabinety do kameralnych spotkań.
Więcej zdjęć: www.oberoihotels.com